Kulisy szykowania następcy Kaczyńskiego. „Prezes dokonywał zakulisowo ruchów tektonicznych”

Jarosław Kaczyński, Mariusz Błaszczak i Piotr Gliński Źródło: PAP / Leszek Szymański – Pozornie w PiS nic się nie działo, a jednak prezes dokonywał zakulisowo ruchów tektonicznych. Na ten moment dla uspokojenia nastrojów w partii wygrał stary PiS z Mariuszem Błaszczakiem, jako szefem zarządu partii – mówi „Wprost” polityk Zjednoczonej Prawicy. Prezes PiS kilka miesięcy temu zapowiedział, że będzie ubiegał się o reelekcję na stanowisku szefa partii. Ta deklaracja nie zmniejszyła zapału do walki u jego możliwych następców. Zarówno frakcja byłego premiera Mateusza Morawieckiego, jak i starego Zakonu PC, nie ustawała w zabiegach nad przekonywaniem Jarosława Kaczyńskiego, że warto im powierzyć stery w partii. Na ten moment, jak donosi Wirtualna Polska, wygrał tak zwany stary PiS z Mariuszem Błaszczakiem na czele. Bo to on – zdaniem portalu – ma zostać szefem zarządu partii. Kongres, na którym ma dojść do nowego podziału organizacyjnego kierownictwa PiS, najprawdopodobniej odbędzie się 28 września – wynika z informacji PAP. Na czele rady naczelnej, która ma powstać, ma stanąć prezes PiS. 