Książę Andrzej i podejrzany biznesmen. Na jaw wyszły zaskakujące fakty

Książę Andrzej, zdjęcie pochodzi z 2019 roku Źródło: Shutterstock / Mick Atkins W brytyjskich mediach zawrzało po ujawnieniu kolejnych dokumentów dotyczących relacji księcia Andrzeja z chińskim biznesmenem Yang Tengbo Yang Tengbo to nazwisko, które jeszcze kilka lat temu nie wzbudzało większego zainteresowania w mediach. Chiński przedsiębiorca mieszkał w Wielkiej Brytanii od 2002 roku i konsekwentnie budował swoją pozycję w kręgach elit, zyskując między innymi dostęp do inicjatywy Pitch@Palace – projektu księcia Andrzeja, którego celem było łączenie młodych przedsiębiorców z inwestorami. Jednak od czasu, gdy minister spraw wewnętrznych Wielkiej Brytanii zdecydował o zakazie jego wjazdu do kraju ze względów bezpieczeństwa narodowego, postać Yanga znalazła się w centrum polityczno-wywiadowczego zainteresowania. Oficjalne uzasadnienie decyzji sugeruje, że Yang mógł próbować wpływać na księcia Yorku w sposób niejawny i zgodny z interesami Komunistycznej Partii Chin. Co więcej, specjalna komisja odwoławcza do spraw imigracji stwierdziła w grudniu, że Yang nawiązał „niezwykły stopień zaufania” z księciem i nie ujawnił swoich związków z organizacjami partyjnymi, które mogą prowadzić działania „ingerencji politycznej”. To nie pierwszy raz, kiedy Wielka Brytania mówi o chińskiej strategii „przechwytywania elit”. Termin ten odnosi się do długoterminowych operacji mających na celu zdobycie zaufania wpływowych osób – polityków, naukowców czy liderów biznesu – by stopniowo kierować ich działania w stronę celów partii rządzącej w Pekinie. Nie są to działania szpiegowskie w tradycyjnym rozumieniu – chodzi raczej o „miękką” infiltrację, opartą na zaufaniu, relacjach osobistych i pozornie niewinnych inicjatywach gospodarczych. W przypadku księcia Andrzeja Yang odegrał rolę doradcy i łącznika z Chinami. W czasie, gdy książę zmagał się z potężnym kryzysem wizerunkowym po skandalicznym wywiadzie w programie BBC Newsnight w listopadzie 2019 roku, to właśnie Yang – według dokumentów – miał odegrać kluczową rolę w ratowaniu jego reputacji na Dalekim Wschodzie. W ujawnionych dokumentach znajduje się również wątek dotyczący planowanego funduszu inwestycyjnego „Eurasia Fund”, którym miał kierować książę Andrzej. Fundusz o wartości 3 miliardów dolarów miał finansować projekty infrastrukturalne w Afryce i na Bliskim Wschodzie – oczywiście z silnym udziałem Chin. Brytyjskie agencje bezpieczeństwa wyraziły zaniepokojenie, że tego typu przedsięwzięcie mogłoby pośrednio wspierać ekspansję gospodarczą i dyplomatyczną Komunistycznej Partii Chin. Dominic Hampshire, jeden z najbliższych doradców księcia, miał w rozmowach z Yangiem wyrażać uznanie dla jego roli w odbudowie relacji z Chinami po medialnym kryzysie. „Wywiad w Newsnight był ogromnie nierozsądny i nieudany”, przyznał, dodając, że Yang dzięki niemu „siedział na samym szczycie drzewa, na którym wielu, wielu ludzi chciałoby się znaleźć”. W dokumentach pojawia się również informacja, że Yang był zapraszany na prywatne kolacje księcia, między innymi z okazji jego 60. urodzin, i organizował spotkania „odpowiednich osób” z Windsorami. Zgodnie z kolejnym dokumentem przygotowującym księcia do rozmowy z Yangiem, sam książę miał znajdować się w „rozpaczliwej sytuacji” i był skłonny „chwycić się wszystkiego”, co mogłoby poprawić jego pozycję. Trudno nie zauważyć, że w tych okolicznościach relacja z wpływowym chińskim biznesmenem mogła wydawać się jedynym ratunkiem. Brytyjskie służby, w tym MI5, od lat przestrzegają przed działaniami chińskich „agentów wpływu”. Według raportu Komitetu Wywiadu i Bezpieczeństwa Izby Gmin z 2023 roku Chiny są „najbardziej znaczącym zagrożeniem dla bezpieczeństwa narodowego Zjednoczonego Królestwa spośród wszystkich państw autorytarnych”. W dokumencie podkreślono, że Pekin wykorzystuje mieszankę narzędzi gospodarczych, akademickich i dyplomatycznych, by pozyskiwać wpływy w strategicznych miejscach. Mimo zakazu wjazdu Yang nie zamierza rezygnować z walki o dobre imię i możliwość powrotu na Wyspy. Obecnie stara się o unieważnienie decyzji o jego wykluczeniu, a jego obrońcy twierdzą, że działania brytyjskich władz są bezpodstawne i motywowane politycznie. Jednocześnie nie zaprzeczają jego związkowi z księciem Andrzejem, podkreślając jednak, że był to „kontakt czysto biznesowy”. Oczekiwane kolejne dokumenty mają rzucić światło na rolę Yanga jako konsultanta do spraw Chin dla czołowych brytyjskich firm, a także na kulisy przerwanego programu Eurasia Fund. Dla opinii publicznej, ale i instytucji państwowych, najważniejsze pytanie pozostaje otwarte: czy książę Andrzej – świadomie lub nie – stał się narzędziem w grze obcego państwa?Nowe materiały ujawnione przez BBC News dostarczają niepokojących informacji na temat potencjalnej ingerencji chińskiego państwa w brytyjskie elity polityczne i biznesowe.
Książę Andrzej i chiński agent wpływu Yang Tengbo. Co ich łączy?
Przechwytywanie elit: długoterminowa strategia
Eurasia Fund – chińska ekspansja pod królewskim szyldem?
Kulisy manipulacji czy przyjaźń z biznesmenem?
Yang walczy o powrót do Wielkiej Brytanii