Ks. Waldemar Cisło zbierał miliony na pomoc. Sprawa w prokuraturze

Wspierany przez prawicowe media i polityków PiS ks. Waldemar Cisło zbierał miliony złotych na deklarowaną pomoc na Bliskim Wschodzie i w Afryce. Jak informują dziennikarze “Superwizjera”, pieniądze trafiały jednak do powiązanych z duchownym fundacji. O niewłaściwie prowadzonych finansach ks. Cisły pisaliśmy w Onecie już w 2024 r. Teraz sprawą zajmuje się prokuratura.
Posłuchaj artykułu
x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy
Rafał Guz / PAP Ks. Waldemar Cisło Ks. Cisło kierował polską sekcją papieskiego stowarzyszenia Pomoc Kościołowi w Potrzebie [PKWP] przez prawie 20 lat. Z funkcji dyrektora zrezygnował w 2024 r., oficjalnie tłumacząc swoją decyzję chęcią przekazania sekcji w nowe ręce. Już wówczas Onet informował o nieoficjalnych doniesieniach o niewłaściwie prowadzonych i rozliczanych przez duchownego zbiórkach pieniędzy.
- CZYTAJ: Ks. prof. Andrzej Kobyliński do Magdaleny Rigamoni: Jest pani okrutna
Duchowny przez lata pracy w ważnej katolickiej organizacji zbudował sobie silną pozycję. Był częstym gościem prawicowych mediów i cieszył się życzliwością polityków Prawa i Sprawiedliwości. Dzięki temu do zakładanych przez ks. Cisło fundacji trafiały dziesiątki milionów złotych, które — zgodnie z deklaracjami — trafiać miały na pomoc w Afryce i na Bliskim Wchodzie. Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Senator PiS zawieszony po krytycznych słowach o partii. Teraz zabrał głos
Gdzie trafiały pieniądze przeznaczone na pomoc?
Z ustaleń dziennikarzy “Superwizjera” i TVN24+ wynika jednak, że w ramach działalności Pomocy Kościołowi w Potrzebie ks. Cisło i jego współpracownicy tworzyli sieć fundacji o bardzo podobnych nazwach (np. Przyjaciel Misji i Amicus Missio).Nieświadomi niczego darczyńcy, zamiast przekazywać pieniądze na rzecz stowarzyszenia papieskiego, wpłacali je do mniejszych fundacji, które kontrolował ks. Cisło i jego otoczenie. Działo się to m.in. poprzez podmianę numerów kont bankowych w trakcie zbiórek PKWP.
- CZYTAJ TEŻ: Gdy była w zakonie, skrzywdził ją biskup. “Mam ochotę krzyczeć”
Reporterzy dotarli do szeregu kontrowersyjnych inwestycji i pokazali m.in., jak doszło do przejęcia wartościowej nieruchomości od starszej kobiety. Polska sekcja PKWP poinformowała w marcu, że po zakończeniu audytu złożyła do prokuratury zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Chodzi m.in. o możliwe nieprawidłowości organizacyjne i finansowe przed październikiem 2024 r. Opracowanie:
- Agata Wosik