08 March, 2026

Karty są na stole. Czy Reza Pahlawi wejdzie do gry o Iran? Sprawdzamy, jakie ma atuty [ANALIZA]

— Naród irański — powiedział syn byłego szacha Iranu Reza Pahlawi — wezwał mnie, abym pokierował okresem przejściowym po odejściu obecnego reżimu, i wziąłem na siebie tę odpowiedzialność.

Posłuchaj artykułu

x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy Karty są na stole. Czy Reza Pahlawi wejdzie do gry o Iran? Sprawdzamy, jakie ma atuty [ANALIZA] Alexandra BEIER / AFP, Atta Kenare AFP / AFP Reza Pahlawi podczas 62. konferencji bezpieczeństwa w Monachium (MSC) 13 lutego 2026 r. W tle wybuch niedaleko międzynarodowego lotniska Mehrabad w Teheranie, 7 marca 2026 r. Przebywający w Stanach Zjednoczonych syn obalonego w 1979 r. szacha Iranu, Reza Pahlawi, zwrócił się do przywódców państw arabskich Bliskiego Wschodu z apelem o wsparcie dla rządu przejściowego, który właśnie stara się powołać.Czy mu się to uda — pozostaje wielką niewiadomą.Jakie są więc szanse następcy dynastii Pahlawich na sukces? Wyjaśniamy.

“Następcy zabitego Chameneia nie ma”

  • Tekst publikujemy dzięki uprzejmości The Moscow Times

Państwo funkcjonujące dotąd pod nazwą Islamskiej Republiki Iranu w praktyce przestało istnieć. W kraju powstała próżnia władzy. Wspólna operacja wojskowa Stanów Zjednoczonych i Izraela doprowadziła do śmierci najwyższego przywódcy — ajatollaha Chameneia — oraz praktycznie całego jego otoczenia zdolnego do podejmowania kluczowych decyzji i egzekwowania ich wykonania. W tej sytuacji centralne sterowanie państwem z ich strony stało się niemożliwe. Karty są na stole. Czy Reza Pahlawi wejdzie do gry o Iran? Sprawdzamy, jakie ma atuty [ANALIZA] Plakat z podobiznami Najwyższych Przywódców Islamskiej Republiki Iranu, Ruhollaha Chomejniego (1979-1989) i Alego Chameneia (1989-2026) podczas antywojennej manifestacji przed ambasadą USA. Kuala Lumpur, 1 marca 2026 r.EPA/NAZIR SUFARI / PAP Struktura organizacyjna wpisana w konstytucję przez ajatollaha Chomejniego [polityczny przywódca Iranu w latach 1979–1989] całkowicie się załamała. Podstawowa zasada władzy w Islamskiej Republice polegała na rządach jednego duchownego — najlepiej w randze wielkiego ajatollaha — którego inni szyiccy uczeni religijni oraz całe społeczeństwo Iranu uznawaliby za marja at-taklid” (“źródło naśladowania”), czyli autorytet interpretujący wolę Allaha, jego proroka oraz całej historycznej linii dwunastu szyickich imamów.

Tymczasem następcy zabitego Chameneia nie ma i nic nie wskazuje na to, by miał się pojawić. Żaden potencjalny kandydat — nawet poparty przez innych ajatollahów — nie zdobędzie szerokiej, ogólnonarodowej legitymizacji.

Poza teokratyczną strukturą władzy zaprojektowaną przez Chomejniego drugim fundamentem istnienia Islamskiej Republiki była “rewolucja islamska”. W imię jej zwycięstwa Irańczykom proponowano poświęcić zarówno rozwój społeczno-gospodarczy kraju, jak i normalne relacje z sąsiadami w regionie. Ten filar reżimu — podobnie jak sama struktura państwa — poniósł całkowitą klęskę w Libanie, Syrii, Jemenie i Iraku, czyli wszędzie tam, gdzie Iran finansował i wspierał organizacje islamistyczne.

Aparat przemocy pęka

Rozbudowany i potężny aparat represji stworzony przez zwolenników Chomeiniego znajduje się obecnie pod tak silnym naciskiem, że grozi mu całkowity rozpad.

  • USA mają klapki na oczach. Eksperci o scenariuszach dla Irańczyków. “Bombardowania nigdy nie skłoniły ludzi do wyjścia na ulice”

Podstawowa infrastruktura Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC), milicji Basidż, policji oraz innych formacji chroniących reżim jest niszczona z powietrza. Coraz częściej dochodzi do dezercji — zarówno wśród zwykłych żołnierzy, jak i dowódców.W niektórych prowincjonalnych miastach władzę przejmują oddziały lokalnej młodzieży.

“Nie rości sobie prawa do tronu”

Książę może liczyć na poparcie wyrażane w licznych hasłach i postulatach, z którymi w ostatnich miesiącach występowały setki tysięcy uczestników ruchu protestu. Od ponad roku obserwuje się przechodzenie na stronę Rezy Pahlawiego oficerów regularnej armii, a czasem także członków Korpusu Strażników Rewolucji. Według jego słów pod koniec 2025 r. liczba deklaracji poparcia ze strony wojskowych przekroczyła 50 tysięcy.

W warunkach wojny taka zmiana lojalności może przybrać charakter masowy, co dałoby księciu możliwość kontrolowania sieci jednostek wojskowych w całym kraju poprzez nowe dowództwo złożone z oficerów, którzy przeszli na jego stronę.

Książę zapowiada, że nie zamierza przeprowadzać politycznych czystek ani rozpoczynać “polowania na czarownice”. Wręcz przeciwnie — chce w możliwie największym stopniu zachować kadry instytucji państwowych i wykorzystać ich doświadczenie. Karty są na stole. Czy Reza Pahlawi wejdzie do gry o Iran? Sprawdzamy, jakie ma atuty [ANALIZA] Reza Pahlavi w Genewie w Szwajcarii, 17 lutego 2025 r.SALVATORE DI NOLFI / PAP Reza Pahlawi deklaruje, że będzie bronił praw wszystkich licznych grup etnicznych Iranu w ramach jednego, suwerennego państwa.

  • Zwrot na Bliskim Wschodzie. Iran zmienia taktykę i zadaje bolesne ciosy

Podkreśla również nieustannie, że nie rości sobie prawa do tronu. Jego zdaniem o formie ustroju państwa powinni zdecydować sami Irańczycy w referendum, którego przeprowadzenie zapewni rząd przejściowy.

Jakie czynniki działają przeciwko planowi następcy dynastii?

Prezydent USA Donald Trump jak dotąd nie chce poprzeć Rezy Pahlawiego, choć amerykańskie próby stworzenia na emigracji rządu “nowego Iranu” wyglądają — mówiąc delikatnie — dość groteskowo i raczej beznadziejnie. Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Gen. Polko o działaniach Iranu. "Zachowanie szczura zapędzonego pod ścianę" Raz Trump wzywa do nowego gabinetu dyplomatów z obecnych irańskich ambasad, innym razem prowadzi rozmowy z wyjątkowo niepopularną w Iranie terrorystyczną organizacją mudżahedinów, a jeszcze innym próbuje oprzeć się na wkroczeniu irackich Kurdów na terytorium Iranu [choć na ten moment już się z tego wycofał].

  • Iran chciał nastraszyć sąsiadów. Teraz cała Zatoka idzie na niego [ANALIZA]

Kandydatura księcia nie cieszy się też powszechnym poparciem samych Irańczyków. W kraju są przeciwnicy monarchii, są również starsi ludzie, którzy obalali jego ojca z nadzieją na stworzenie nowego, demokratycznego Iranu. Istnieją także nacjonalistyczne ugrupowania na obrzeżach państwa, które nie akceptują dynastii Pahlawich.

Najważniejsze jednak jest to, że zbrojny opór zwolenników islamskiego reżimu wciąż nie został zdławiony. Do momentu, gdy Trump spełni swoją obietnicę i da mieszkańcom kraju sygnał, że mogą bez obaw wyjść na ulice i przejmować władzę, wciąż daleko. Wojna nadal trwa.

Mimo to wymienione wyżej pozytywne czynniki, które mogą sprzyjać powodzeniu inicjatyw Rezy Pahlawiego, są wyraźnie widoczne. I prędzej czy później zwycięzcy tej wojny będą musieli uwzględnić jego rolę.

Podobne artykuły