Karol Nawrocki starł się z dziennikarzem TVN24. “Pan się ogarnie i słucha”
— Pan redaktor się ogarnie i słucha, co mówi prezydent Polski — tak Karol Nawrocki zwrócił się do reportera TVN24, reagując na pytanie, czy nie przeszkadza mu zażyłość Viktora Orbana z Władimirem Putinem.
Posłuchaj artykułu
x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy
PAP/Darek Delmanowicz Karol Nawrocki Prezydent Karol Nawrocki spotkał się w Przemyślu z prezydentem Węgier Tamasem Sulyokiem. Podczas konferencji prasowej uderzył w Unię Europejską, mówiąc o “próbach centralizacji” i “ideologicznej polityce klimatycznej”. Jednocześnie wskazał, że “Polacy kochają Węgrów, nienawidzą Władimira Putina, który jest zbrodniarzem wojennym i nikim więcej”. Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Wiceminister grzmi w sprawie wizyty Karola Nawrockiego na Węgrzech. "Absolutny skandal"
Prezydent starł się z reporterem. “Pan nie słuchał konferencji?”
Już po zakończeniu briefingu, reporter TVN24 Mateusz Półchłopek próbował dopytać prezydenta, czy przed zaplanowanym spotkaniem z premierem Węgier Viktorem Orbanem, nie przeszkadza mu “zażyłość” tego ostatniego z Władimirem Putinem.
- Karol Nawrocki jedzie na spotkanie z Viktorem Orbanem. “Taki jest cel wizyty”
Słysząc to pytanie, prezydent szybkim krokiem ruszył w stronę dziennikarza na skraj sceny, na której odbywał się briefing, energicznie wskazując go palcem. HtmlCode — O co chce pan dopytać? Pan nie słuchał konferencji prasowej? Robiliście materiały o tym, że mnie ściga Putin? — pytał prezydent wyraźnie zirytowany. — Pan redaktor się ogarnie i słucha, co mówi prezydent Polski — dodał.
- Kibice wulgarnie obrażali prezydenta. Politolożka reaguje
— Czy panu nie przeszkadza… — próbował powtórzyć pytanie reporter. — A cztery miesiące temu panu przeszkadzało — dodał, odnosząc się do odwołanego spotkania polityków z końca zeszłego roku. — Mówię do pana, panie redaktorze, Władimir Putin to zbrodniarz, rozumie pan redaktor? Do widzenia — powiedział Nawrocki i energicznym krokiem odszedł od dziennikarza.
Człowiek prezydenta komentuje starcie z dziennikarzem
Sprawę w mediach społecznościowych skomentował szef biura polityki międzynarodowej prezydenta, Marcin Przydacz, wskazując, że za zajście odpowiada TVP. Nie jest jasne, czy prezydencki minister pomylił redakcję, czy doszło do jeszcze innego nieporozumienia pomiędzy prezydentem a dziennikarzem.
- Wyjazd Karola Nawrockiego na Węgry. Wiceminister grzmi. “Idzie wspierać donosiciela”
“Propagandyści z TVP próbowali zaburzyć briefing prasowy prezydentów w Przemyślu. Nie słuchają odpowiedzi, robią partyjną propagandę. Za 3 mld złotych” — napisał Przydacz. “Prezydent RP jasno wskazał, że Władimir Putin jest zbrodniarzem, a Rosja zagrożeniem dla Europy. Prezydent RP jest na liście ściganych przez Federacje Rosyjska. Premier i Minister Spraw Zagranicznych RP jeszcze nie tak dawno chcieli się z putinowską Rosją układać” — dodał. x.com Po chwili pojawił się kolejny wpis Marcin Przydacza. “Podobno to jednak TVN, a nie TVP. Oceny wydarzenia nie zmieniam” — dodał. Opracowanie:
- Maciej Zaremba