06 February, 2026

Incydent w USA. Część niemieckich polityków miała zostać za drzwiami

Pod koniec stycznia poseł niemieckiej skrajnie prawicowej partii AfD spotkał się z zastępcą sekretarza stanu w amerykańskim Departamencie Obrony. W tym samym czasie planowane spotkanie przedstawicieli partii rządzących z Niemiec (SPD i Zielonych) w Departamencie Stanu w ostatniej chwili zostało odwołane z powodów politycznych. Informację tę uzyskał serwis Politico od kilku osób zaznajomionych ze sprawą.

Posłuchaj artykułu

x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy Incydent w USA. Część niemieckich polityków miała zostać za drzwiami Noam Galai / Shutterstock Donald Trump w Gabinecie Owalnym, kwiecień 2025 r.

  • Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Onetu
  • Dużo czytania, a mało czasu? Sprawdź skrót artykułu

Co się stało? Dwóch czołowych posłów Bundestagu: Norbert Rottgen z CDU zajmujący się polityką zagraniczną i Siemtje Moller z SPD, odpowiedzialna za politykę obronną, udało się we wtorek 20 stycznia do stolicy USA. Byli oni częścią większej, ponadpartyjnej delegacji z Niemiec, która udała się na spotkanie z Amerykanami i rozmowy na temat Chin. Uczestniczyli w nim również przedstawiciele partii Zielonych i AfD.

W planach było m.in. spotkanie z Brendanem Hanrahanem, wysokim rangą urzędnikiem w Biurze ds. Europy i Eurazji Departamentu Stanu USA, które miało odbyć się w środę. Rottgen i Moller mieli wspólnie reprezentować koalicję kanclerza Friedricha Merza (CDU). Jednak według informacji serwisu Politico spotkanie nie doszło do skutku.

  • Zobacz także: Donald Trump stanowczo o pomocy dla Polski. “Tak, zrobiłbym to”

Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Niemcy szukają alternatywy: AFD rośnie

Departament Stanu USA poinformował ambasadę Niemiec w Waszyngtonie, że jest gotowy przyjąć jedynie posłów CDU i AfD, a nie przedstawicieli SPD i Zielonych. Rottgen odrzucił tę formułę rozmów i oświadczył, że nie weźmie w nich udziału bez swoich partnerów koalicyjnych. Nie jest jasne, kto ostatecznie oficjalnie odwołał to spotkanie.

Niemieckie Ministerstwo Spraw Zagranicznych nie chciało udzielić Politico szczegółowych wyjaśnień na temat tej sprawy, oświadczając jedynie, że Departament Stanu USA odwołał spotkanie w ostatniej chwili “z powodów terminowych”.

Incydent ten stoi w sprzeczności z praktyką przyjmowania delegacji parlamentarnych, które zazwyczaj obejmują zarówno przedstawicieli koalicji, jak i opozycji z danego kraju. Zakulisowo mówi się, że niemieccy urzędnicy wyrażają zaniepokojenie tym, jak część administracji prezydenta USA Donalda Trumpa postrzega europejską scenę polityczną.

  • Tekst publikujemy dzięki uprzejmości dziennika “Die Welt”

Podczas pobytu w USA Rottgen i Moller przeprowadzili jednak rozmowy z bliskimi Trumpowi amerykańskimi kongresmenami i przedstawicielami Rady Bezpieczeństwa Narodowego USA. Podczas briefingu prasowego w Berlinie Rottgen został zapytany, czy podczas podróży zauważył zwiększone zainteresowanie polityków republikańskich partią AfD. Parlamentarzysta stanowczo zaprzeczył.

Nie, nie zauważyłem żadnego zainteresowania, żadnych szczególnych działań ani niczego innego

— powiedział.

  • Zobacz także: Witold Jurasz: kompromitująca wpadka guru polskiej prawicy

Rottgen wyraził się znacznie bardziej krytycznie na temat lunchu z przedstawicielami obozu MAGA, w którym, według jego słów, uczestniczyli biznesmeni, lobbyści oraz przedstawiciele dyplomatyczni, w tym ambasadorzy. Polityk stwierdził, że partnerzy rozmów mieli “utrwalony światopogląd”, który “był dla niego nowością w tej formie”. Jak dodał, “nigdy wcześniej, podczas wszystkich swoich podróży do Waszyngtonu, nie spotkał się z taką wizją świata”.

W oświadczeniu dla serwisu Politico Moller stwierdziła, że incydent ten pokazuje, iż “w niektórych częściach administracji amerykańskiej, nawet rok po objęciu urzędu, nadal brakuje jasnej koordynacji i niezawodnej współpracy”. Jednocześnie podkreśliła, że mimo to odbyły się rozmowy na wysokim szczeblu z przedstawicielami administracji, w szczególności z republikańskimi członkami Kongresu.

Twierdzenie, że wyłącznie AfD ma nadal dostęp do Waszyngtonu, jest zatem bezpodstawne i po prostu nieprawdziwe

— podkreśliła.

  • Zobacz także: Poseł AfD zatrzymany w saksońskim parlamencie. Miał powiązania z Białorusią

Napięte relacje Niemiec z USA. “Rosnące wpływy patriotycznych partii europejskich”

Równolegle poseł AfD Peter Felser został zaproszony na spotkanie w Pentagonie z Davidem A. Bakerem, zastępcą sekretarza stanu ds. polityki europejskiej i NATO w Departamencie Obrony USA. Polityk poprosił o nie około dwa tygodnie wcześniej za pośrednictwem ambasady niemieckiej. Głównym tematem rozmów była nowa strategia bezpieczeństwa narodowego USA oraz oczekiwania Waszyngtonu, że Niemcy powinny przejąć silniejszą rolę przywódczą w europejskiej obronności.

Felser powiedział Politico, że gotowość USA do spotkania z nim pokazuje, że Waszyngton nie daje się nabrać na to, co nazwał “próbą wykluczenia AfD przez koalicję CDU/CSU i SPD”. Stwierdził, że taka otwartość na rozmowy jest “ważnym wsparciem” dla jego partii.

Zarówno Felser, jak i polityk AfD Gerald Otten, który również był członkiem delegacji, oświadczyli, że w ostatnich miesiącach przedstawiciele USA poszukiwali kontaktu z ich partią, aby sprawdzić możliwość przyszłej współpracy. Rozmowy dotyczyły przede wszystkim stanowiska AfD w kwestiach takich jak UE, NATO oraz cel zwiększenia wydatków na obronność państw członkowskich NATO do 5 proc. PKB.

  • Zobacz także: Rosjanie uznali działania Niemiec za “bezczelną prowokację”. Teraz nastąpił odwet

Incydent ten miał miejsce w czasie, gdy administracja Trumpa z zadowoleniem przyjmuje “rosnące wpływy patriotycznych partii europejskich” — sformułowanie, które w Berlinie jest rozumiane jako sygnał większej sympatii USA dla prawicowych partii, takich właśnie jak AfD.

Urzędnicy Departamentu Obrony regularnie spotykają się z parlamentarzystami z krajów sojuszniczych, aby omówić kwestie dotyczące wspólnych interesów w zakresie polityki bezpieczeństwa

— tak spotkanie z Felserem skomentował rzecznik Departamentu Obrony USA.

  • Zobacz także: Jak nie Moskwa, to Waszyngton. “Nadmierna zależność”. Niemcy zrozumieli, że popełnili błąd. Kanclerz chce go naprawić w Zatoce Perskiej

Departament Stanu zaprzeczył natomiast, jakoby kierował wizytami delegacji zgodnie z preferencjami partyjnymi. W oświadczeniu napisano: “Wysocy rangą urzędnicy Departamentu Stanu pozostają w stałym kontakcie z przedstawicielami szerokiego spektrum partii politycznych i przywódcami. Nie komentujemy prywatnych spotkań dyplomatycznych”.

Podczas briefingu po podróży do Stanów Zjednoczonych Rottgen wyraził ostrożny optymizm, że stosunki sił w Waszyngtonie mogą się jeszcze zmienić. Powiedział, że sytuacja w Europie jest “bardzo poważna”, natomiast w Stanach Zjednoczonych “wszystko jest dynamiczne”.

Podobne artykuły