19 March, 2026

Gorąco w Brukseli. Polska chce zmian w ETS, ale ma przeciwników

Przywódcy państw Unii Europejskiej spierają się w trakcie szczytu w Brukseli o zmiany w unijnym systemie handlu emisjami ETS. Polska chce ich wprowadzenia, a jej sojusznikiem są w tej kwestii trzy inne kraje. Odmienne zdanie mają Szwecja i Hiszpania.

Posłuchaj artykułu

x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy Gorąco w Brukseli. Polska chce zmian w ETS, ale ma przeciwników Andrzej Jackowski / PAP Donald Tusk Polskę na szczycie UE reprezentuje premier Donald Tusk. Warszawa podkreśla, że opłaty za emisje stanowią niemal jedną czwartą wartości rachunków za prąd. Sojusznikiem Polski są Włochy, których premier Giorgia Meloni narzeka na to, że z powodu ETS wzrost cen gazu na świecie wskutek wojny w Iranie jest szczególnie dotkliwy dla jej kraju. Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Powrót do węgla? Polska na rozdrożu energetycznym

Polska chce zmian w ETS. Wraz z nią Włochy i Austria

Austria, mimo że pozyskuje 90 proc. energii ze źródeł odnawialnych, również wspiera reformę. Wiedeń chce obniżenia cen energii poprzez modyfikację przepisów dotyczących emisji.

  • Spór o ETS. Prezydent wysłał stanowisko do Donalda Tuska

Grecja uważa, że choć system ETS spełnił swoje zadanie, to w momencie jego wprowadzania żyliśmy w innej rzeczywistości, bo ceny paliw kopalnych były o wiele niższe. Natomiast dziś w ocenie Aten mamy zarówno drogą energię, jak i drogi system ETS.Systemu bronią z kolei Szwecja i Hiszpania. Ta ostatnia uważa, że reforma ETS powinna być pragmatyczna i nie powinna karać państw, które zainwestowały wcześniej w transformację. Holandia zwróciła uwagę, że bez systemu ETS dzisiaj Europa wydawałaby znacznie więcej na paliwa kopalne.

Ursula von der Leyen podkreśla, że system ETS wymaga modernizacji

Na początku rozmowy przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen przedstawiła liderom dane, z których wynikało, że pomimo wysiłku na rzecz dekarbonizacji, Wspólnota jest nadal uzależniona od importu paliw kopalnych. Ich udział w zużyciu energii w UE wynosi wciąż blisko 80 proc. Od czasu kryzysu irańskiego ceny gazu wzrosły o 70 proc.

  • Tusk odpowiada na zarzuty opozycji. Przytoczył słowa Morawieckiego

Szefowa Komisji Europejskiej stwierdziła, że mechanizm handlu uprawnieniami pozostaje kluczowym narzędziem transformacji energetycznej. Zaznaczyła jednocześnie, że wymaga on modernizacji w obliczu aktualnych wyzwań gospodarczych. Opracowanie: 

  • Dominik Kołodziej
Podobne artykuły