FBI bije na alarm. Wojna Trumpa ściąga zamachy na USA. Zatajony raport miał ukryć niewygodną prawdę
Donald Trump najwyraźniej zdaje sobie sprawę ze skutków nowej wojny, którą rozpętał. Według mediów prezydent USA chciał ukryć alarmujący raport służb dotyczący możliwych ataków terrorystycznych Iranu w Stanach Zjednoczonych. W USA dochodzi już do pierwszych aktów terroryzmu powiązanych z Iranem.
Posłuchaj artykułu
x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy
Andrew Harnik / Staff / Getty Images Donald Trump W dokumencie sporządzonym przez FBI, Departament Bezpieczeństwa Krajowego i Narodowe Centrum Zwalczania Terroryzmu służby ostrzegają przed nadzorowanymi przez Teheran atakami odwetowymi na terytorium USA.Według raportu, do którego dotarł serwis Daily Mail, scenariusz, na który przygotowują się amerykańskie służby, obejmuje różnego rodzaju zamachy: ataki nożem lub z użyciem pojazdów, a także detonacje ładunków wybuchowych. Dokument jest szczególnie niepokojący z jednego powodu — Stanami Zjednoczonymi wstrząsają już pierwsze przypadki aktów terrorystycznych powiązanych z Iranem. Trump ściągnął na Amerykanów niebezpieczeństwo, a śmierć z tego powodu ponoszą już pierwsze ofiary. Z wojną USA z Iranem łączy się prawdopodobnie co najmniej dwa akty terroryzmu (jeden udaremniony), do których doszło w ostatnim czasie w Stanach Zjednoczonych.1 marca w Austin w Teksasie fanatyk Ndiaga Diagne — ubrany w koszulkę z flagą Iranu — otworzył ogień w barze. Trzy osoby zginęły w gradzie kul, rannych zostało kilkanaście. Strzelec został zabity przez policję. Wcześniej opublikował w mediach społecznościowych wpis: “Rewolucja irańska jest wieczna!”
- “To wprawiło europejskich przywódców w osłupienie”. Co wstąpiło w Wołodymyra Zełenskiego? “Samodestrukcyjny cykl”
Z kolei w niedzielę 8 marca Nowym Jorku ekstremiści Emir Balat i Ibrahim Kayumi, zainspirowani przez organizację terrorystyczną Państwo Islamskie próbowali zdetonować dwie bomby zawierające gwoździe. Śledczy podejrzewają, że również w tym przypadku przyczyną mógł być konflikt z Iranem. W raporcie, do którego dotarł serwis Daily Mail, dokonano dokładnej analizy. Celem ewentualnych zamachów, według amerykańskich służb, mogą stać się przede wszystkim urzędnicy administracji państwowej USA, przeciwnicy irańskiego reżimu na wygnaniu, a także przywódcy żydowskich społeczności.Terroryści mogą wykorzystać różnorodne narzędzia: od broni palnej przez noże, bomby po pojazdy. Może ponadto dojść do prób otrucia oraz podpaleń. Służby ostrzegają również, iż Iran do swoich działań może wykorzystać osoby o radykalnych poglądach, które legalnie przebywają w USA. Przed irańskimi “uśpionymi agentami” ostrzegał sam prezydent USA Donald Trump. Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo "Iran będzie się jeszcze bardziej radykalizował". Ekspertka o następcy Alego Chameneia
- Tekst publikujemy dzięki uprzejmości dziennika “Bild”
Fizyczne zamachy to niejedyne zagrożenie. Amerykańskie służby spodziewają się ponadto nasilenia ataków hakerskich. Mogę one przybrać różne formy, m.in.: kradzież danych służących do logowania (“spear phishing”), podszywanie się pod inne osoby (“e-mail spoofing”) lub klonowanie głosu za pomocą sztucznej inteligencji (“voice cloning”) w celu pozyskania informacji.
“Obawiali się konsekwencji”
Trwająca już 12 dni wojna rozpoczęta przez USA i Izrael nie spotyka się z aprobatą większości Amerykanów. Według badania opinii publicznej przeprowadzonego przez sondażownię Quinnipiac 53 proc. respondentów jest przeciwnych atakowi na Iran.
Dym nad Teheranem po izraelskim ataku, 10 marca 2026 r. (zdj. ilustracyjne)Fatemeh Bahrami/Anadolu via Getty Images / Contributor / Getty Images
- Siły Iranu bronią się rękami i nogami. Mają atut, który oślepia amerykańską obronę. “Dysponują ogromnymi zapasami”
Zespół Trumpa najwyraźniej nie chciał niepokoić amerykańskiego społeczeństwa, publikując raport na temat możliwych aktów terroryzmu w Stanach Zjednoczonych. “Obawiali się konsekwencji” — powiedział informator gazety “Daily Mail” na temat motywów zachowania administracji prezydenta USA Donalda Trumpa.Powód, dla którego raport miał pozostać w tajemnicy, wydaje się oczywisty. Biały Dom chce bagatelizować negatywne konsekwencje wojny na Bliskim Wschodzie. To jednak, w obliczu rosnącej liczby ofiar wśród Amerykanów, będzie coraz trudniejsze. Pentagon potwierdził, że od początku konfliktu z Iranem rannych zostało ok. 140 amerykańskich żołnierzy, a siedmiu zginęło. Ponadto dochodzi do kolejnych ataków na amerykańskie bazy oraz placówki w regionie Bliskiego Wschodu.Po fali krytyki dotyczącej próby zatajenia raportu o terroryzmie dokument ma zostać przekazany w tym tygodniu lokalnym służbom w amerykańskich miastach.