Stany Zjednoczone reagują na atak odwetowy Hezbollahu. Mówią o obronie Izraela

Libański Hezbollah rozpoczął atak odwetowy na Izrael Źródło: PAP/EPA / Atef Safadi Biały Dom oraz kraje regionu zareagowały na niedzielny atak Hezbollahu na Izrael. – Będziemy nadal wspierać prawo Izraela do obrony – zapowiedział Sean Savett. Atak libańskiego Hezbollahu rozpoczął się w niedzielę z samego rana. W zależności od tego, która ze stron konfliktu przekazuje informacje, w kierunku Izraela wystrzelono między 150 a 320 rakiet. Tych mogłoby być znacznie więcej, gdyby nie nalot wyprzedzający Tel Awiwu. Po ataku libańskiego Hezbollahu głos w sprawie zabrał Biały Dom, który przekazał, że prezydent Joe Biden uważnie śledził wydarzenia. – Na jego polecenie wysocy rangą urzędnicy amerykańscy nieustannie komunikują się ze swoimi izraelskimi odpowiednikami. Będziemy nadal wspierać prawo Izraela do obrony i będziemy nadal pracować na rzecz stabilności regionalnej – zapowiedział Sean Savett, rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego Sean Savett. Stany Zjednoczone nie są jedynym krajem, który zabrał głos po niedzielnych wydarzeniach. Egipt, będący mediatorem w rozmowach o zawieszeniu broni w Strefie Gazy, ostrzegł przed niebezpieczeństwem otwarcia nowego frontu wojennego w Libanie. Wspierani przez Iran jemeńscy Huti pogratulowali za to Hezbollahowi „wielkiego i odważnego” ataku na Izrael. Niedzielny atak libańskiego Hezbollahu był zapowiadanym od kilku tygodni odwetem za zabójstwo wysokiego rangą dowódcy organizacji Fuada Szukra. W wydanym po ataku oświadczeniu grupa przekazała, że zakończyła „pierwszą fazę” ataku, będąca „fazą celowania w izraelskie koszary i obiekty”. Libański Hezbollah poinformował, że w kierunku Izraela wystrzelono drony oraz ponad 320 rakiet typu Katiusza, które uderzyły w jedenaście obiektów. Organizacja wspomniała także o „ważnym celu wojskowym”, jednak nie informowała czym on jest. Zdaniem dziennika „Haarec”, które powołuje się na źródła w izraelskiej armii, rzekomym głównym celem libańskiego Hezbollahu miała być mieszcząca się w środkowym Izraelu baza wojskowa Glilot. To w niej stacjonują jednostki wywiadu wojskowego i Mosadu. Niedzielny atak mógłby być o wiele intensywniejszy, gdyby nie decyzja Sił Obronnych Izraela o dokonaniu uderzenia uprzedzającego. Poderwanych zostało około 100 myśliwców, które – zgodnie z informacjami izraelskiego wojska – zniszczyły tysiące wyrzutni rakiet zlokalizowanych na południu Libanu. Na terenie Izraela wprowadzono 48 godzinny stan wyjątkowy. Reuters poinformował, że w wyniku ataku odwetowego libańskiego Hezbollahu oraz ataku wyprzedzającego Izraela śmierć poniosły trzy osoby, wszystkie po stronie Libanu. Czytaj też: 
Świat reaguje na atak odwetowy libańskiego Hezbollahu
Tak Izrael udaremnił atak Hezbollahu. W całym kraju stan wyjątkowy
Izrael odzyskał ciała kilku zakładników Hamasu. Wśród nich był PolakCzytaj też:
Stany Zjednoczone z „prezentem” dla Ukrainy. Pentagon zadecydował