Premier Tusk dosadnie o nowych cłach USA. Pisze ile stracą Polacy

Donald Tusk i Donald Trump Źródło: Newspix.pl / ABACA Donald Tusk opublikował na platformie X wymowny komentarz dotyczący decyzji prezydenta USA Donalda Trumpa o wprowadzeniu szeroko zakrojonych ceł na towary z państw utrzymujących relacje handlowe ze Stanami Zjednoczonymi. „Według wstępnej oceny nowe amerykańskie cła mogą zmniejszyć polski PKB o 0,4 proc.” W praktyce, jak zauważył premier, oznacza to straty przekraczające 10 miliardów złotych. „Cios dotkliwy i przykry, bo od najbliższego sojusznika, ale go przetrzymamy” – napisał Tusk. W swoim krótkim, lecz jednoznacznym wpisie szef rządu podkreślił również wymiar polityczny i sojuszniczy całej sytuacji. „Nasza przyjaźń polsko-amerykańska też musi przetrwać tę próbę”. Słowa zdają się być wyrazem głębokiego rozczarowania wobec decyzji amerykańskiej administracji, która może okazać się ciosem nie tylko dla bilansu handlowego, ale i dla dwustronnych relacji dyplomatycznych. Nowa polityka celna została przedstawiona przez Donalda Trumpa jako rewolucyjny krok ku odbudowie amerykańskiej suwerenności gospodarczej. „To jeden z najważniejszych dni, moim zdaniem, w historii Ameryki. To nasza deklaracja niepodległości gospodarczej” – stwierdził prezydent USA podczas ceremonii w Ogrodzie Różanym. W rozporządzeniu podpisanym przez Trumpa znalazły się cła w wysokości 25 procent na wszystkie importowane samochody. W praktyce oznacza to taryfy na poziomie 34 proc. wobec Chin, 20 proc. wobec Unii Europejskiej i 24 proc. wobec Japonii. Minimalna stawka celna dla wszystkich państw wyniesie 10 proc. Trump przekonywał, że jego decyzja przywróci równowagę w handlu międzynarodowym i pobudzi krajową gospodarkę. „Te taryfy zapewnią nam wzrost gospodarczy, jakiego jeszcze nie widzieliśmy, a obserwowanie go będzie czymś naprawdę wyjątkowym” – mówił prezydent. Dodał też: „Przez dziesięciolecia nasz kraj był rabowany, plądrowany, gwałcony. Plądrowany przez narody bliskie i dalekie, zarówno przyjaciół, jak i wrogów”. Zarówno eksperci, jak i przedstawiciele biznesu nie mają złudzeń – nowe cła uderzą szczególnie w polski eksport przemysłowy, w tym sektor motoryzacyjny i stalowy. Polska, będąc członkiem UE, znajdzie się w grupie państw objętych 20-procentowymi taryfami, co oznacza, że towary z Polski staną się mniej konkurencyjne na amerykańskim rynku. Branża motoryzacyjna w Polsce, która odpowiada za około 10 proc. krajowego eksportu, już teraz analizuje scenariusze strat. „25-procentowe cła na auta oraz planowane taryfy na części samochodowe będą dla nas katastrofalne. Nie tylko zmniejszy się nasza obecność na rynku amerykańskim, ale także spadnie zainteresowanie inwestycjami zagranicznymi” – ostrzegał w rozmowie z TVN24 przedstawiciel Polskiej Izby Motoryzacji. Do tej pory Polska eksportowała do USA głównie części samochodowe, maszyny, wyroby stalowe oraz produkty rolno-spożywcze. Wszystkie te segmenty mogą teraz odczuć gwałtowny spadek popytu. W związku z tym ekonomiści postulują uruchomienie programów wsparcia dla firm, które mogą ucierpieć najbardziej – w tym w formie ulg podatkowych, subwencji lub programów dywersyfikacji rynków eksportowych. Decyzje Trumpa wzbudziły niepokój w wielu stolicach świata. Władze Unii Europejskiej zapowiedziały, że rozważają wprowadzenie ceł odwetowych, a premier Irlandii wezwał do „zachowania powściągliwości i poszukiwania kompromisu”. Z kolei Japonia i Wielka Brytania zapowiedziały „monitorowanie sytuacji i ewentualne działania dyplomatyczne”. Australia określiła nowe taryfy jako „ryzykowny krok, który może uderzyć rykoszetem”. Międzynarodowy Fundusz Walutowy wyraził obawy, że jednostronne działania USA mogą zdestabilizować globalny system handlowy, zwiększyć presję inflacyjną i doprowadzić do poważnych zakłóceń w łańcuchach dostaw. „Skutki tych decyzji będą odczuwalne nie tylko dla partnerów USA, ale także dla samych Amerykanów, którzy mogą spodziewać się wzrostu cen wielu towarów” – ostrzega MFW. Rząd Polski, choć zaskoczony i rozczarowany, rozpoczął prace nad strategiami minimalizowania strat. Wśród potencjalnych rozwiązań wskazuje się m.in. zacieśnienie współpracy handlowej z Azją Południowo-Wschodnią, Ameryką Łacińską i Afryką. Takie kierunki mogą pozwolić polskim firmom na stopniową dywersyfikację eksportu i uniezależnienie się od wahań polityki handlowej największych mocarstw. Jednocześnie eksperci wskazują na potrzebę wsparcia dla przedsiębiorstw w formie finansowania ekspansji zagranicznej, ułatwień kredytowych oraz kampanii promujących polskie produkty na mniej oczywistych rynkach. Cła Trumpa a Polska. Tusk przewiduje skutki
Gospodarcza deklaracja niepodległości
Ponadto zapowiedziano wprowadzenie tzw. ceł wzajemnych, które będą wynosiły połowę łącznych barier handlowych stosowanych przez inne państwa wobec USA.Polski eksport pod presją?
Ryzyko globalnej wojny handlowej
Co dalej? Polska w poszukiwaniu nowych rynków