Chaos na froncie po zagrywce Elona Muska. Rosyjskie wojska jak dzieci we mgle. Układanka Putina posypała się niczym domek z kart
Firma SpaceX miliardera Elona Muska, dostawca internetu satelitarnego Starlink, znalazła sposób na odcięcie rosyjskim wojskom w Ukrainie dostępu do tej usługi. Konsekwencje są już odczuwalne na froncie — Rosjanom mocno dało się to we znaki. Stracili kontrolę nad komunikacją, zmniejszyła się także liczba ataków dronów. Zamiast tego zmuszeni są do ponownego korzystania z wolniejszych, bardziej podatnych na zakłócenia połączeń radiowych — co stanowi wielką słabość w wojnie, w której decydują sekundy.
Posłuchaj artykułu
x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy
Frederic Legrand – COMEO, byelaman / Shutterstock Elon Musk, w tle mapa Ukrainy
Według doniesień rosyjskich blogerów wojskowych, którzy publikują na platformie Telegram, skutki na froncie po stronie Rosji są znaczące. Z poważnymi problemami boryka się cała logistyka armii Putina.
Bez stabilnego połączenia satelitarnego przekazywanie zdjęć z dronów w czasie rzeczywistym do stanowisk dowodzenia oraz precyzyjna koordynacja działań artylerii są praktycznie niemożliwe.
W wielu wpisach rosyjskich blogerów wojskowych mowa jest o “ogromnym spadku” zdolności dowodzenia i rozpoznania. Kryzys uderza w rosyjskie wojska w szczególnym momencie i dotyczy jednej kluczowej kwestii.
Rosjanie przygotowują się obecnie do wiosennej ofensywy. Szczególnie dotknięte są jednostki, które w ostatnich miesiącach znacznie zmieniły sposób prowadzenia walk, przechodząc na komercyjne drony i elastyczną transmisję danych. W tej sytuacji ruch Elona Muska jest dla Rosjan szczególnie niekorzystny.
- Tekst publikujemy dzięki uprzejmości serwisu “Die Welt”
Według doniesień blogerów sytuacja na froncie znacznie się skomplikowała. Rosyjskie korpusy inżynieryjne planują obecnie jako alternatywę wykorzystanie naziemnych linii światłowodowych — co stanowi powrót do czasów pierwszej wojny światowej, kiedy to oddziały łącznościowe musiały układać kable pod ostrzałem.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Doradca ministra obrony mówi wprost. "Jesteśmy w stanie wojny informacyjnej"
Sytuacja ta pokazuje strategiczne znaczenie, jakie Starlink zyskał w nowoczesnych konfliktach. SpaceX dysponuje infrastrukturą, która przewyższa systemy państwowe pod względem elastyczności i zasięgu.
Fakt, że pojedyncza firma może decydować na podstawie parametrów technicznych, która armia ma stabilną komunikację, a która nie, oznacza głęboką zmianę w prowadzeniu wojny.
- Jedność NATO kontra ambicje Kremla. Czy Europa byłaby gotowa, gdyby Rosja zaatakowała? Oto GRA WOJENNA
Dla państw zachodnich kwestia Starlinka jest zatem czymś więcej niż tylko epizodem wojny w Ukrainie. Pokazuje ona, jak duża jest obecnie zależność polityki bezpieczeństwa od prywatnej, głównie pozaeuropejskiej infrastruktury.
Europa pracuje wprawdzie nad własną alternatywą dla Starlink, ale jest to jeszcze odległa perspektywa. W ramach projektu UE IRIS² do końca dekady ma powstać suwerenna sieć komunikacji satelitarnej do celów cywilnych i wojskowych.
“Rosyjskie drony są automatycznie wyłączane”
W ciągu ostatnich dwóch miesięcy armia Putina zaczęła wyposażać swoje drony Geran w anteny Starlink. Terminale miały być przemycane do Rosji przez państwa trzecie, pomimo istniejących ograniczeń eksportowych.
Ukraiński minister obrony Michaił Fedorow zwrócił się bezpośrednio do Elona Muska i zażądał interwencji SpaceX. Fedorow publicznie oświadczył, że Starlink nie może być dłużej nadużywany przez rosyjskie wojska.
- W NATO zapadają ostateczne decyzje. Rosja chce uwieść trzy kraje. GRA WOJENNA
W odpowiedzi Musk ogłosił w serwisie społecznościowym X, że poszukuje rozwiązania technicznego. Stwierdził wówczas, że nie jest to łatwe, ponieważ również ukraińskie dowództwo w znacznym stopniu opiera się na systemie Starlink, aby utrzymać swoje cyfrowe struktury dowodzenia. Zwykłe wyłączenie usługi nie wchodziło więc w grę.
Firma SpaceX najwyraźniej wspólnie z siłami zbrojnymi Ukrainy znalazła sposób na wyłączenie rosyjskich terminali satelitarnych w Ukrainie, co potwierdził później Musk we wpisie na X.
Antena systemu Starlink stoi na podwórku obok drewnianych słupów, na których suszą się buty, Kupiańsk w Ukrainie (zdj. ilustracyjne)Yan Dobronosov/Global Images Ukraine via Getty Images / Contributor / Getty Images
Po pierwsze, od niedawna obowiązuje ograniczenie prędkości dla połączeń Starlink nad Ukrainą. Wszystko, co porusza się z prędkością większą niż 70 km na godz., traci połączenie.
Dzięki temu rosyjskie drony dalekiego zasięgu, które latają znacznie szybciej, są automatycznie wyłączane. Limit ten jest łatwy do wdrożenia pod względem technicznym, ponieważ terminale Starlink stale określają swoją pozycję, a na jej podstawie prędkość, aby mimo ruchu optymalnie ustawić antenę radiową w kierunku najbliższego satelity w kosmosie — dlatego też limit ten obowiązuje już od końca stycznia.
Drugi środek, wprowadzony w życie w środę 4 lutego, ma znacznie szerszy zakres i był bardziej skomplikowany technicznie, dlatego wszedł w życie dopiero teraz. Od tej pory na terenach okupowanych i szerokim pasie frontowym mogą łączyć się z internetem tylko terminale satelitarne, które zostały wcześniej wpisane na listę przez ukraińskie władze i siły zbrojne.
W ostatnich tygodniach ukraińskie wojska zarejestrowały już anteny, z których korzystają, a teraz nastąpiło wyłączenie wszystkich innych urządzeń. W ten sposób Musk wyklucza wszystkie przemycone terminale.