Burza wokół Przemysława Czarnka. Polityk odpowiada na krytykę
Przemysław Czarnek ostro skrytykował odnawialne źródła energii, nazywając je “OZE-sroze”. Europoseł PSL Krzysztof Hetman zarzucił posłowi PiS “polityczny cynizm”, twierdząc, że polityk sam zainstalował na swoim dachu fotowoltaikę. — Będę demontował te panele — zapowiedział Czarnek w poniedziałek w Radiu Zet.
Posłuchaj artykułu
x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy
Beata Zawrzel/REPORTER / East News Przemysław Czarnek Podczas sobotniej konferencji PiS zorganizowanej w hali “Sokół” w Krakowie Jarosław Kaczyński ogłosił nazwisko kandydata tej partii na premiera. Jest nim Przemysław Czarnek, który zabrał głos tuż po przemówieniu prezesa. W swoim wystąpieniu poseł zaatakował obecny rząd i samego Donalda Tuska. Mówił również m.in. o polityce energetycznej państwa, cenach prądu i ostro krytykował odnawialne źródła energii (OZE). Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Zaskakujący komentarz wiceministra. "Jestem pełen podziwu dla pana redaktora"
Poznaj kontekst z AI
Co Przemysław Czarnek powiedział o odnawialnych źródłach energii? Kiedy Przemysław Czarnek zamontował fotowoltaikę? Ile pieniędzy Przemysław Czarnek zapłacił za fotowoltaikę? Jakie są plany Przemysława Czarnka dotyczące paneli fotowoltaicznych? — Nie mamy żadnego Zielonego Ładu, żadnych “OZE-sroze” dofinansowanych z dopłat. My mamy nasz miks węglowy, mamy nasze bogactwa naturalne i wara nam od nich — grzmiał polityk.
- Czytaj też: Kaczyński mówi, dlaczego nie wybrał Morawieckiego. “Nie miałby większej możliwości”
Do tych słów kandydata PiS na premiera w niedzielę odniósł się europoseł PSL Krzysztof Hetman. Polityk ujawnił, że Przemysław Czarnek, gdy w Polsce rządziła jego partia, założył w swoim domu fotowoltaikę. Informacja wywołała burzę w sieci. Posła PiS skrytykowała m.in. Paulina Hennig-Kloska, ministra klimatu i środowiska, przedstawicielka Klubu Parlamentarnego Centrum, która nazwała Czarnka “węglowym baronem z solarnym dachem”.
Przemysław Czarnek odpowiada krytykom
O doniesienia na swój temat Czarnek pytany był w poniedziałek na antenie Radia Zet. — Fotowoltaikę zamontowałem chyba pięć lat temu, kiedy w naszej gminie był program z dofinansowaniem. Zapłaciłem za to 8 100 zł, płacąc za energię wówczas jakieś 2–2,5 tys. zł rocznie. Po zamontowaniu fotowoltaiki płaciłem za energię 1 000–1 200 zł rocznie — mówił poseł PiS.
- Kto wygra wybory w 2027 r.? Polaryzacja dobrze widoczna [SONDAŻ]
Zapowiedział też likwidację paneli. — I tak codziennie myślę o tym, czy na tym dachu mi się ta fotowoltaika nie zapali, co się stanie, jak to się zepsuje. Będę demontował te panele z dachu w pewnej perspektywie, dlatego że one w ogóle nie byłyby potrzebne, gdyby energia bazowała na tym, co mamy — stwierdził Czarnek.— OZE tylko przyczynia się do wysokich cen energii w Polsce. Kiedy fotowoltaika produkuje mi w ogóle prąd, to i tak wszystkie nasze elektrownie muszą być w pełnej gotowości, i tak za nie wszyscy płacimy. To jest bez sensu, to jest oze-sroze — przekonywał kandydat PiS na premiera. Opracowanie:
- Radosław Opas