Bronisław Komorowski narzeka na niską emeryturę. „Muszę dorabiać”

Bronisław Komorowski Źródło: Newspix.pl / Fotomag Bronisław Komorowski utyskuje na wysokość swojej emerytury. Były prezydent przyznał, że mimo waloryzacji, musi sobie dorabiać. Bronisław Komorowski jako były prezydent Polski otrzymuje emeryturę, której wysokość wynosi 75 proc. pensji głowy państwa. Kwota, która co miesiąc trafia na konto polityka, nie jest zależna od liczby kadencji. Każdy z byłych prezydentów – Lech Wałesa, Aleksander Kwaśniewski i Bronisław Komorowski – otrzymuje dokładnie takie samo świadczenie. Podobnie jak emerytury zwykłych Polek i Polaków, także ta prezydencka podlega waloryzacji. Aktualnie wysokość świadczenia wzrosła o 500 zł i wynosi dokładnie 13 691, 47 zł. Były prezydent nie ukrywa, że nie jest zadowolony z wysokości swojej emerytury. – Wszyscy byli prezydenci nie są rozpieszczani przez ojczyznę – stwierdził w rozmowie z „Faktem”. W opinii Bronisława Komorowskiego wysokość świadczeń w Polsce na tle innych państw oraz innych zawodów jest zdecydowania zbyt niska. – Jeśli się porówna wysokość emerytur byłych prezydentów z niektórymi emeryturami, chociażby z sędziowskimi, prokuratorskimi, generalskimi czy w spółkach Skarbu Państwa, to nie robi to najlepszego wrażenia – stwierdził. W związku z tym polityk wyjaśnił, że podobnie jak inni byli prezydenci, musi sobie dorabiać podejmując różnego rodzaju aktywności. Wśród źródeł swoich dochodów wymienił m.in. udział w konferencjach organizowanych poza granicami kraju, na które jest zapraszany przez różne fundacje i organizacje. Na konto Bronisława Komorowskiego wpływają również wynagrodzenia za wystąpienia publiczne i uczestnictwo w panelach dyskusyjnych. Bronisław Komorowski zapewnił jednak, że przede wszystkim stara żyć oszczędnie, czego nauczyło go życie z dużą gromadką dzieci. – Jestem człowiekiem z natury oszczędnym. W życiu mi się nie przelewało, bo wychowywałem z żoną pięcioro dzieci, więc my się nauczyliśmy żyć oszczędnie – podkreślił na łamach „Faktu”.
Bronisław Komorowski narzeka na niską emeryturę
Komorowski musi dorabiać do emerytury