07 March, 2026

Bolesne przebudzenie. Trump pożałował igrania z Europą. “Możemy być świadkami samozniszczenia amerykańskiej potęgi”

Bolesne przebudzenie. Trump pożałował igrania z Europą. "Możemy być świadkami samozniszczenia amerykańskiej potęgi"

— To, moim zdaniem, naprawdę budzi strach nawet w umysłach najbardziej krytycznych sojuszników [USA] — mówi Constance Stelzenmueller z think tanku Brookings Institution w Waszyngtonie.

Posłuchaj artykułu

x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy Bolesne przebudzenie. Trump pożałował igrania z Europą. "Możemy być świadkami samozniszczenia amerykańskiej potęgi" The Washington Post / Contributor / Getty Images / Getty Images Donald Trump, Waszyngton, 20 lutego 2026 r. Niemieccy dziadkowie Donalda Trumpa mogli znać słowo opisujące to, co obecnie odczuwają niektórzy europejscy urzędnicy, obserwując, jak prezydent USA narzeka, że tradycyjni sojusznicy USA go zawiedli: schadenfreude [oznacza ono złośliwą satysakcję lub radość z cudzego nieszczęścia].Po roku krytykowania, obrażania i grożenia europejskim przywódcom Trump dostrzegł nagle wartość posiadania przyjaciół w strategicznie ważnych miejscach — o ile dysponują zasobami militarnymi, z których mogłby skorzystać.

  • “Domino się przewraca”. Nawet Republikanie mają już dość planow Trumpa

Wojna Stanów Zjednoczonych i Izraela z Iranem byłaby o wiele łatwiejsza w początkowej fazie, gdyby premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer nie odmówił amerykańskim bombowcom zgody na start z baz lotniczych w Wielkiej Brytanii — narzekał w tym tygodniu Trump. Starmer pozostaje jednak nieugięty. Konsekwentnie odmawia zgody na wykorzystanie bez Royal Air Force w Wielkiej Brytanii i za granicą do czegokolwiek więcej niż operacje obronne.Premier Hiszpanii Pedro Sanchez również twardo gra z Trumpem — ostro krytykuje jego operację na Bliskim Wschodzie, nazywając ją niezgodną z prawem. Również odmawia zgody amerykańskim samolotom na start z lotnisk będących pod jego kontrolą. W rezultacie mocno naraził się Trumpowi. Prezydent Francji Emmanuel Macron z kolei — zawsze krytyczny wobec USA sojusznik — nazwał wojnę z Iranem niebezpieczną, twierdząc, że jest ona niezgodna z prawem międzynarodowym i nie można jej popierać.

Egzystencjalne zagrożenie dla zachodniego sojuszu

Istnieje ryzyko, że konflikt przerodzi się w poważną konfrontację handlową między Stanami Zjednoczonymi a Unią Europejską. Także mit o “szczególnych stosunkach” z Wielką Brytanią podtrzymywany jest sztucznie — w miarę zbliżania się 250. rocznicy niepodległości Stanów Zjednoczonych. — Nie mamy do czynienia z Winstonem Churchillem — powiedział Trump, wyjaśniając swoje rozczarowanie Starmerem.

  • Wygląda poczciwie, ale to jastrząb: to on przekonał Trumpa do ataku na Iran

W środę rzeczniczka prasowa Białego Domu Karoline Leavitt podzieliła jego stanowisko.— Prezydent oczekuje, że cała Europa — oczywiście wszyscy nasi europejscy sojusznicy — będzie współpracować w tej długo oczekiwanej misji, nie tylko dla Stanów Zjednoczonych, ale także dla siebie, by zniszczyć zbuntowany reżim irański, który zagraża nie tylko Ameryce, ale także jej europejskim sojusznikom — powiedziała dziennikarzom.Dodała, że Hiszpania zgodziła się na współpracę z amerykańskimi siłami zbrojnymi, ale hiszpański rząd natychmiast zaprzeczył tej informacji. Bolesne przebudzenie. Trump pożałował igrania z Europą. "Możemy być świadkami samozniszczenia amerykańskiej potęgi" Premier Hiszpanii Pedro Sanchez, Madryt, 4 marca 2026 r.Europa Press News / Contributor / Getty Images Zaostrzenie stanowiska europejskich przywódców wobec USA w kontekście ich ataku na Iran stanowi punkt zwrotny — podobnie jak nieudana i budząca kontrowersje inwazja prezydenta USA George’a W. Busha na Irak w 2003 r., która na lata podważyła zaufanie transatlantyckie. Napięcia związane z nowym, tak poważnym konfliktem na Bliskim Wschodzie, mogą okazać się egzystencjalne dla zachodniego sojuszu. Szczególnie po 12 miesiącach urzędownia Trumpa, które już doprowadziły stosunki amerykańsko-europejskie do punktu krytycznego. — Zakładam, że prezydent Trump nie próbował uzyskać poparcia NATO dla wojny w Iranie. Być może uznał, że nie jest to opłacalne — mówi POLITICO Emily Thornberry, przewodnicząca komisji spraw zagranicznych brytyjskiego parlamentu i członkini Partii Pracy Starmera. — Podejrzewam, że teraz uczy się, jak ważne jest posiadanie szerokiej bazy sojuszników.

Duchy Iraku

Wielu europejskim urzędnikom trudno jest zaakceptować wojownicze podejście Trumpa, które przejawia od momentu powrotu do Białego Domu w styczniu 2025 r. Na przestrzeni tych miesięcy ograniczył m.in. wsparcie USA dla Ukrainy i podjął działania mające na celu skłonienie Kijowa do zawarcia niepożądanego przezeń i niesprawiedliwego porozumienia pokojowego. Wielokrotnie krytykował “słabych” przywódców UE za niepowodzenie w opanowaniu imigracji. Zażądał przekazania USA Grenlandii. Teraz atakuje Iran, nie konsultując się nawet z kluczowymi sojusznikami z NATO. Obecnie, gdy są oni zaniepokojeni i niechętni do udziału w działaniach Amerykanów, Trump i jego zwolennicy z ruchu MAGA są wyraźnie mniej wyrozumiali niż republikanie Busha, gdy Francja odmówiła poparcia dla wojny w Iraku dwie dekady temu.We wtorek wieczorem prezydent ostro skrytykował rząd Sancheza, nazywając go okropnym i nieprzyjaznym. Następnie zagroził zerwaniem wszelkich stosunków handlowych z czwartą co do wielkości gospodarką UE. Sanchez odpowiedział na te słowa, deklarując, że nie zmieni swojego stanowiska. Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Jakie będą dalsze losy Iranu? Ekspert wskazuje kluczową decyzję — Nie zamierzamy zajmować stanowiska sprzecznego z naszymi wartościami i zasadami tylko z obawy przed represjami ze strony innych — powiedział Sanchez podczas telewizyjnego przemówienia do narodu.Według Agencji Reutera amerykańskie tankowce powietrzne, które stacjonowały w Hiszpanii, po rozpoczęciu wojny z Iranem wyruszyły do innych baz wojskowych w Europie. Jeden z urzędników powiedział serwisowi POLITICO, że niektóre amerykańskie tankowce zostały tymczasowo przeniesione do Francji. Także sekretarz skarbu USA Scott Bessent ostro skrytykował Hiszpanię. Stwierdził, że “wysoce niechętna do współpracy” postawa Madrytu wobec korzystania przez Amerykanów z baz wpłynie na zdolność amerykańskich sił zbrojnych do prowadzenia operacji przeciwko Iranowi. — Hiszpanie narażają życie Amerykanów — powiedział.

  • Trumpowi kończy się czas. Jego sojusznicy tracą cierpliwość. “To będzie prawdziwy koszmar!”

Niektórzy Europejczycy nadal jednak cieszą się przychylnością Trumpa. Podczas wizyty w Białym Domu w tym tygodniu niemiecki kanclerz Friedrich Merz otrzymał pochlebną opinię od prezydenta USA po udostępnieniu siłom amerykańskim bazy lotniczej Ramstein w Niemczech. — Niemcy są wspaniali. On jest fantastyczny — powiedział Trump. — Pozwalają nam lądować w niektórych obszarach i jesteśmy im za to wdzięczni. Podkreślił, że Waszyngton nie chce bezpośrednio angażować Niemcy w walki. — Nie prosimy ich o wysłanie żołnierzy ani nic takiego — powiedział.

Co z Ukrainą?

Nawet jeśli Sanchez, Starmer i Macron — trzej czołowi centryści europejscy — utrzymają swoje stanowisko mimo gniewu Amerykanów, europejscy urzędnicy wiedzą, że ostatecznie nadal potrzebują Stanów Zjednoczonych dla zapewnienia bezpieczeństwa Europie.Bez presji ze strony Trumpa Rosja prawdopodobnie nie zasiądzie do stołu negocjacyjnego, aby zawrzeć porozumienie pokojowe z Ukrainą. Bez broni produkcji amerykańskiej Kijów będzie narażony na porażkę.Europejski dyplomata mówi POLITICO, że ma nadzieję, iż więcej przywódców UE pójdzie za przykładem Hiszpanii. — Jeśli chcemy, aby prawo międzynarodowe, porządek oparty na zasadach i wszelkie formy multilateralizmu przeważały, musimy być w stanie wyrazić zaniepokojenie działaniami USA — twierdzi dyplomata. — Jaką będziemy mieli przewagę w sprawie wojny Putina w Ukrainie, jeśli Europa nie będzie mogła wyrazić sprzeciwu wobec wojny USA z Iranem? Stracimy wiarygodność. Bolesne przebudzenie. Trump pożałował igrania z Europą. "Możemy być świadkami samozniszczenia amerykańskiej potęgi" Wołodymyr Zełenski i Donald Trump na Florydzie, 28 grudnia 2025 r.Joe Raedle / Contributor / Getty Images Niektórzy Amerykanie dostrzegali ryzyko. Według “Washington Post” gen. Dan Caine, przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów USA, ostrzegał Trumpa, że bez wsparcia kluczowych sojuszników wojna z Iranem będzie dla Amerykanów znacznie bardziej niebezpieczna.Prywatnie urzędnicy UE zgodzają się z tym. — Trump potrzebuje do tego Europy — mówi jeden z nich. Również sojusznicy USA w Zatoce Perskiej przez rozpoczęciem ofensywy wojskowej mieli namawiać Trumpa, by nie rozpoczynał wojny z Iranem. Ich również zignorował.

Poważne ryzyko

Według wysokiego rangą urzędnika Białego Domu oczekiwania Trumpa dotyczące pełnego poparcia Europy nie są tak nierealne, jak sądzą niektórzy Europejczycy. Wynika to z faktu, że Stany Zjednoczone nadal odgrywają kluczową rolę w NATO.— Uznali, że miał rację co do wydatków [ na obroność] — mówi urzędnik, odnosząc się do zeszłorocznej obietnicy członków NATO dotyczącej zwiększenia budżetów obronnych podyktowanej w dużej mierze presją ze strony Trumpa. — Nadal wiele robimy dla Europy — dodaje. Bagatelizuje również wpływ żądań Trumpa wobec Grenlandii na szersze stosunki transatlantyckie, stwierdzając, że “nie jest to już problem”. Zależność Europy od USA nie budzi wątpliwości. Nowością może być uznanie przez Waszyngton, że USA nie są już tak silne bez swoich tradycyjnych sojuszy.

  • “Nie ma żadnego planu!”. Trump pod coraz większym ostrzałem w USA

— Mocarstwo, które jest pewne swojej siły i jej legitymizacji, nie traktuje ludzi ani innych mocarstw w ten sposób — mówi Constance Stelzenmueller, ekspertka ds. Niemiec i stosunków transatlantyckich z Brookings Institution, niezależnego think tanku w Waszyngtonie.— To, co naprawdę niepokoi Europejczyków, gdy patrzą na to wszystko, to amerykańska gwałtowność i nadmierne angażownie sił. Myśl, że możemy być świadkami samozniszczenia amerykańskiej potęgi — to właśnie, moim zdaniem, naprawdę budzi strach nawet w umysłach najbardziej krytycznych sojuszników [USA] — dodaje. Jest się czego obawiać. Obecnie do państw europejskich, które wysłały okręty i inne zasoby na Bliskich Wschód, zaliczają się Wielka Brytania, Francja i Niemcy. europejskich, które wysyłają obecnie swoje okręty wojenne i inne zasoby na Bliski Wschód. Ich motywacją jest ochrona własnych interesów, na przykład poprzez wzmocnienie obrony Cypru, gdzie irański dron uderzył w brytyjską bazę lotniczą.Każde rozmieszczenie sił zbrojnych w pobliżu eskalującej wojny niesie ze sobą jednak ryzyko, że nawet siły “obronne” zostaną wciągnięte w walkę. Wówczas zagrożone będzie nie tylko życie Amerykanów i Izraelczyków — mówi jeden z europejskich dyplomatów. — To poważna decyzja.

Podobne artykuły