Błonica w Olsztynie? Są wstępne wyniki badań. Szef GIS ujawnił szczegóły

Paweł Grzesiowski Źródło: PAP / Tomasz Gzell Główny Inspektor Sanitarny – doktor Paweł Grzesiowski – na antenie radia RMF FM omówił wyniki badań maczugowca błonicy, wykrytego u 30-latka. Na początku tygodnia media obiegła niepokojąca wieść o wykryciu bakterii Corynebacterium diphtheriae we krwi pacjenta Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego w Olsztynie. Ustalenia RMF FM zostały potwierdzone przez odpowiedni dla regionu urząd wojewódzki. 30-latek to mieszkaniec Siedlec (województwo mazowieckie). Obecnie pozostaje nieprzytomny, jest zaintubowany (czyli umieszczono w jego tchawicy rurkę, która zapewnienia drożność dróg oddechowych). W rozmowie z rozgłośnią Szymon Tarasewicz – przedstawiciel biura wojewody warmińsko-mazurskiego – przekazał, że „zidentyfikowano u niego liczne schorzenia, tak zwaną wielochorobowość”. Przeprowadzono także badania laboratoryjne, które potwierdziły, że we krwi ma maczugowca błonicy – bakteria ta wywołuje jedne z najniebiezpieczniejszych objawów. Szczep poddano analizie, by poznać szczegóły – w tym o jego toksyczności. – Wstępne wyniki badań są ujemne, ale to nie oznacza, że nie mamy do czynienia z przypadkiem ciężkiego zachorowania – wyjaśnił w środę na antenie RMF FM dr Grzesiowski. Szef GIS wskazał, że choroba, o której jest teraz najgłośniej, może mieć różny przebieg. Może albo zaatakować gardło, albo ranę (wtedy rozwija się podobnie do gangreny – zgorzeli gazowej). – Może to doprowadzić do sepsy – i tu mamy taki przypadek. Jeżeli jednak okaże się, że bakteria nie produkuje toksyny, to sytuacja z punktu widzenia epidemiologicznego jest dużo lepsza – wyjaśnił. Dr Grzesiowski zapowiada, że ostateczne wyniki badań mieszkańca Siedlec będą znane najprawdopodobniej 27 marca. Zapobiegawczo na błonicę zaszczepiono 50 pracowników olsztyńskiej placówki medycznej – chodzi o osoby, które miały kontakt z 30-latkiem. Szef GIS wytłumaczył, że w tej sytuacji zdecydowano o „zastosowaniu nadmiernych środków” ostrożności, co jest lepsze niż przeoczenie czegoś. W tym momencie nie ma problemów z dostępem do szczepionki na błonicę. Skorzystać z takiej możliwości może każdy, co rozważyć powinny szczególnie osoby, które podróżują do krajów tropikalnych, a które na błonicę zaszczepione były ponad dekadę temu (szczepionka przestaje działać po około 10 latach).
Szef GIS o błonicy: Jeśli nie produkuje toksyny, sytuacja jest lepsza