Bliski Wschód zapada się w przemocy. UE może czekać kolejny migracyjny test. “Ruchy uchodźcze na niespotykaną dotąd skalę”
UE przygotowuje się na przybycie dużej liczby uchodźców uciekających przed wojną w Iranie i chaosem na Bliskim Wschodzie. Bruksela ma nadzieję, że przepisy, nad którymi pracowała przez 10 lat, sprostają temu wyzwaniu.
Posłuchaj artykułu
x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy
Brais Lorenzo / AFP Łódź z uchodźcami i migrantami na Morzu Śródziemnym, grudzień 2023 r. (zdjęcie poglądowe) W 2015 r. o azyl w Europie ubiegało się ponad 1 mln osób, a wiele z nich uciekało przed wojną domową w Syrii. Europejska walka o odpowiedź na tę sytuację ujawniła głębokie podziały w bloku.UE spędziła lata na trudnych negocjacjach dotyczących reformy polityki migracyjnej, umożliwiającej bardziej równomierne rozdzielenie migrantów między kraje i przyspieszenie deportacji osób, którym odmówiono azylu.Zaledwie kilka tygodni przed wejściem tych przepisów w życie eskalacja przemocy na Bliskim Wschodzie zwiększyła prawdopodobieństwo, że blok przetestuje je w skrajnych warunkach. UE “nie może ignorować możliwości wystąpienia nowego kryzysu”, jak mówi Nicholas Ioannides, wiceminister ds. migracji Cypru, europejskiego kraju położonego najbliżej Bliskiego Wschodu. Ostrzega, że taki kryzys “może sprawdzić skuteczność nowych przepisów Unii i musimy być na to przygotowani”. Cypr sprawuje obecnie rotacyjną prezydencję UE.
- Czarny scenariusz. Kryzys uchodźczy w Europie może wybuchnąć ze zdwojoną siłą
Dwa tygodnie po rozpoczęciu amerykańsko-izraelskich ataków na Iran przemoc na Bliskim Wschodzie nie wykazuje oznak osłabienia. Teheran przeprowadził własne uderzenia w regionie, m.in. na Zjednoczone Emiraty Arabskie i Bahrajn, a Izrael zapowiedział rozszerzenie ataków na Liban. Oprócz setek osób, które zginęły, setki tysięcy zostały zmuszone do opuszczenia swoich domów. Dyrektor regionalny Międzynarodowej Organizacji ds. Migracji (IOM) na Bliski Wschód, Othman Belbeisi, powiedział w czwartek, że liczba przesiedleńców w Libanie zbliża się obecnie do 1 mln.
“Ruchy uchodźcze na niespotykaną dotąd skalę”
Według IOM, agencji ONZ ds. migracji, na razie nie ma oznak, aby do Europy uciekała duża liczba osób, które chcą uniknąć przemocy. Jednak w regionie od dawna dotkniętym konfliktami istnieją przesłanki do wysiedleń na dużą skalę. Jeszcze przed rozpoczęciem wojny na Bliskim Wschodzie liczba osób przesiedlonych sięgnęła 19 mln. W raporcie sporządzonym przed wojną agencja UE ds. azylu ostrzegła, że w Iranie, kraju liczącym 90 mln mieszkańców, “nawet częściowa destabilizacja może spowodować ruchy uchodźcze na niespotykaną dotąd skalę”.
- “Straszny precedens”. W ten sposób UE nie rozwiąże problemu migracji
— Zobaczymy, jak potoczą się sprawy, jeśli [polityka migracyjna UE] ponownie znajdzie się pod presją — powiedział POLITICO holenderski minister ds. migracji Bart van den Brink, który objął stanowisko dopiero miesiąc temu, podczas spotkania ministrów ds. migracji w Brukseli w zeszłym tygodniu.Van den Brink był jednak optymistą, twierdząc, że “od czasu uzgodnienia przez UE paktu migracyjnego w stosunkach między poszczególnymi państwami członkowskimi panuje znacznie większa solidarność i swoboda”, a “gotowość do współpracy jest również znacznie większa”, ponieważ migracja zajmuje obecnie ważne miejsce w agendzie politycznej. Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Czy powinniśmy otwierać granice? Burzliwa dyskusja w studiu Pakt migracyjny i azylowy, będący wynikiem wieloletnich negocjacji między rządami krajowymi, ma zostać wdrożony 12 czerwca i wprowadzi bardziej rygorystyczne procedury rozpatrywania wniosków azylowych na granicy, specjalne środki na wypadek sytuacji kryzysowych oraz mechanizm wsparcia dla krajów, które przyjmują większość migrantów, poprzez udzielanie pomocy finansowej lub przyjmowanie przesiedleń.Nowe środki pokazują, że UE “przeszła długą drogę od 2015 r., kiedy wybuchł kryzys uchodźczy”, jak mówi Ioannides.
Bruksela potrzebowała wielu lat
Chęć opracowania nowych zasad została wywołana wydarzeniami z 2015 r., kiedy to o azyl w Europie ubiegało się ok. 1 mln osób. Połowa z nich uciekała z Syrii. Europejska reakcja wystawiła na próbę jedność UE. Kraje krytykowały sposób, w jaki Grecja, która przyjęła większość uchodźców, radziła sobie z kryzysem, przywróciły kontrole graniczne, aby powstrzymać uchodźców przed dalszą podróżą w obrębie bloku, i zwlekały z przyjęciem planu awaryjnej relokacji. W odpowiedzi Komisja Europejska zacieśniła współpracę z Turcją, a Ankara zgodziła się przyjąć z powrotem syryjskich uchodźców, którzy nielegalnie dotarli do Grecji, w zamian za wsparcie finansowe i relokację Syryjczyków przebywających w Turcji do Europy. UE zawarła następnie umowy migracyjne z innymi krajami, w tym z Tunezją, Egiptem i Libanem.
Zniszczenia po ataku na Teheran, 12 marca 2026 r.AFP / AFP Jednak Bruksela potrzebowała wielu lat, aby znaleźć porozumienie, które pogodziłoby stanowiska krajów granicznych, domagających się większego wsparcia w obsłudze ubiegających się o azyl, oraz krajów śródlądowych, które twierdziły, że zbyt wiele osób przybywa i przemieszcza się po Europie bez pozwolenia lub nadzoru.W miarę jak skrajnie prawicowe partie antyimigracyjne zyskiwały poparcie w następstwie kryzysu, centrum coraz częściej przyjmowało bardziej zdecydowane podejście do migracji. Oświadczenie byłej kanclerz Niemiec Angeli Merkel z 2015 r., że Europa będzie w stanie poradzić sobie z napływem uchodźców, jest regularnie przywoływane jako dowód popełnionych błędów. Hiszpania, która niedawno ogłosiła plany uregulowania statusu 500 tys. nieudokumentowanych imigrantów, wydawała się popierać podejście Merkel z tamtego okresu. — W 2015 r. byliśmy w stanie stawić czoła znacznemu napływowi uchodźców z Syrii — mówi POLITICO minister spraw wewnętrznych Fernando Grande-Marlaska. — Jeśli więc zajdzie taka potrzeba, przyjęcie uchodźców ze Wschodu nie będzie stanowiło żadnego problemu.
- “Europa jest sierotą”. Mocne słowa z Madrytu pod adresem przywódców UE
Kropla w morzu potrzeb
Inni ministrowie potraktowali jednak rok 2015 jako przestrogę. — Nowy kryzys uchodźczy nie wchodzi dla nas w grę — twierdzi szwedzki minister ds. migracji Johan Forssel. Argumentuje, że “nadal widzimy konsekwencje tego, co wydarzyło się 10 lat temu”. — I nie dotyczy to tylko Szwecji, ale także innych krajów Europy — dodaje.Porozumienie w sprawie nowego paktu zostało ostatecznie osiągnięte w 2023 r. i będzie stosowane od czerwca. Dodatkowe przepisy, które pozwolą państwom zatrzymywać i deportować osoby, którym odmówiono azylu, do krajów, z którymi nie mają one żadnych powiązań, a które wywołały oburzenie organizacji pozarządowych, nadal są jednak przedmiotem negocjacji.
- Oto definicja “równoległego rozwoju”. UE ustala, kto przyjmie migrantów, a kto zapłaci. Polska znów pod lupą Brukseli
— Reforma przepisów zajęła dużo czasu, ponieważ UE musiała wypełnić lukę zaufania za pomocą ustawodawstwa — tłumaczy Alberto Horst Neidhardt, szef programu migracyjnego Europejskiego Centrum Politycznego. — Obecnie zaufanie to pozostaje bardzo kruche.Nowe przepisy, które mają promować solidarność, “będą kroplą w morzu potrzeb, jeśli dojdzie do masowych przesiedleń”, jak mówi Neidhardt, dodając, że przepisy kryzysowe nie powstrzymają krajów przed zamknięciem granic w przypadku masowej migracji do Europy, co zagrozi systemowi azylowemu UE, a także strefie Schengen i integracji UE jako całości.Neidhardt argumentuje, że niezależnie od tego, czy chodzi o “prawdziwą troskę o sytuację humanitarną w regionie”, czy o obawy dotyczące jej wpływu na Europę, najlepszym rozwiązaniem dla UE jest wspieranie wysiłków na rzecz stabilizacji i zapewnienia ochrony na Bliskim Wschodzie.