04 April, 2025

Tragedia w szpitalu w Białymstoku. Nie żyje dziecko 23-latki

Tragedia w szpitalu w Białymstoku. Nie żyje dziecko 23-latki

Tragedia w szpitalu w Białymstoku. Nie żyje dziecko 23-latki

Korytarz w szpitalu Źródło: Shutterstock / Anna Jurkovska Kara do pięciu lat pozbawienia wolności grozi lekarzowi ze szpitala w Białymstoku. Prokuratura postawiła medykowi poważne zarzuty.

Do Sądu Rejonowego w Białymstoku trafił akt oskarżenia przeciwko ginekologowi Michałowi Ch., który jest związany z jednym z miejskich szpitali. Prokuratura Regionalna w Białymstoku podała, że dokument opracowano na podstawie m.in. zeznań świadków, analizy dokumentacji medycznej oraz wniosków z opinii biegłych.

Z ustaleń prokuratury wynika, że podczas pełnienia dyżuru medyk miał pod opieką 23-letnią pacjentkę, która była w 41. tygodniu ciąży (po wyznaczonym terminie porodu).

Nie pomógł kobiecie w ciąży. Jej dziecko zmarło

Zdaniem śledczych lekarz nieumyślnie naraził dziecko na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia. W toku śledztwa wyszło na jaw, że ginekolog nie udzielił pacjentce właściwej pomocy medycznej.

Specjalista miał wadliwie ocenić zapis badania KTG, przez co „zaniechał natychmiastowego rozwiązania ciąży (nie zdecydował się na cesarskie cięcie) i to mimo tego, że istniały bezwzględne przesłanki do jej zakończenia, które wynikały z zagrożenia życia i zdrowia nienarodzonego dziecka”.

Lekarzowi z Białegostoku grozi kara pięciu lat więzienia

Co więcej, w akcie oskarżenia wspomniano również o tym, że ginekolog „zaniechał ścisłej obserwacji rodzącej kobiety oraz nie sprawował wystarczającego ani odpowiedniego nadzoru nad dobrostanem nienarodzonego dziecka”. Jak czytamy, „wadliwe zalecenie odłączenia pacjentki od zapisu KTG w konsekwencji doprowadziło do nieumyślnego spowodowania śmierci dziecka”.

Według śledczych, zachowanie Michała Ch. było niezgodne z zasadami wiedzy i sztuki lekarskiej. Jeśli zarzuty stawiane medykowi się potwierdzą, grozi mu kara do pięciu lat pozbawienia wolności. Specjalista na razie odmówił składania wyjaśnień i nie przyznał się do winy.

Podobne artykuły