28 August, 2024

Łukaszenkę namawiano, by zdradził Putina? „Plujcie na tę Rosję”

Łukaszenkę namawiano, by zdradził Putina? „Plujcie na tę Rosję”

Łukaszenkę namawiano, by zdradził Putina? „Plujcie na tę Rosję”

Aleksander Łukaszenka Źródło: Shutterstock / Drop of Light Rządzący Białorusią Aleksandr Łukaszenka przekonuje, że naciskano na niego, by zdradził rosyjskiego sojusznika. Twierdzi, że w jednej z ofert miał „sprowadzić wojska pod Smoleńsk”.

Podczas Krajowej Konferencji na temat Nauczania w Mińsku Aleksandr Łukaszenka wygłaszał niezwykłe tezy. Po wyczerpaniu tematu edukacji, opowiadał o wojnie Ukrainy z Rosją i roli swojego kraju w tym konflikcie. Mówił, że Białorusini żyją w „niezwykle trudnych czasach” i przekonywał o rzekomych naciskach na jego rząd.

Łukaszenka namawiany do zdradzenia Rosji?

Część trudnych do potraktowania poważnie wypowiedzi polityka dotyczyła sytuacji białoruskich więźniów politycznych. – Teraz doradza się nam, rzuca się z boku (…). Tu się wycofajmy, tam wypuśćmy – mówił enigmatycznie Łukaszenka.

Dyktator przytaczał też wypowiedź, którą miał usłyszeć w związku z wojną za południową granicą. W żadnym wypadku nie podał jednak, przez kogo był namawiany, ani kto naciskał na jego ekipę. „Plujcie na tę Rosję i odwracajcie się od tej Rosji. Walczmy z Ukrainą przeciwko Rosji. I sprowadzimy wojska NATO na tę granicę pod Smoleńskiem” – miał powiedzieć rozmówca polityka.

Łukaszenka: Szaleńcy na Zachodzie przygotowują się przeciwko nam

Aleksandr Łukaszenka zapewniał, że otrzymuje oferty „ze wszystkich stron”. Jednocześnie zaznaczał, iż są one nie do zaakceptowania. Wspominając kilkukrotnie o „trudnych czasach”, mówił nie tylko o konflikcie sąsiadów.

– Nie mówię o tym, że na naszym południu jest wojna. Że ci szaleńcy na Zachodzie przygotowują się przeciwko nam. Musimy o tym pamiętać – straszył obywateli swojego kraju. – Musimy zadbać o to, abyśmy zostali zaakceptowani na Wschodzie rzucił w pewnym momencie.

Stan zdrowia Łukaszenki się pogarsza?

Na początku lipca pojawił się doniesienia o rzekomych problemach zdrowotnych Aleksandra Łukaszenki. Napływały one z niezależnych rosyjskich mediów. Kanał telewizyjny Dożd, w oparciu o informacje swojego źródła przekazał, że prezydent Białorusi jest „bardzo poważnie chory i bardzo ciężko znosi swoją chorobę”.

Takie same stwierdzenia padły z ust cytowanego przez portal belsat.eu dziennikarza Michaiła Fiszmana. Relacjonując wizytę przywódcy Białorusi na szczycie Szanghajskiej Organizacji Współpracy stwierdził, że stan prezydenta „zaczął się gwałtownie pogarszać na oczach innych”.

Czytaj też:
Dwaj żołnierze ranni przy granicy z Białorusią. „Padły niekontrolowane strzały”Czytaj też:
Andrzej Duda w Kijowie: Bratnie narody są to sobie winne

Podobne artykuły