Atak na Iran. Kurdyjski przywódca o “jasnym żądaniu” USA: nasi peszmergowie są gotowi do działania
Czy dojdzie do inwazji lądowej na Iran z udziałem Kurdów? Choć prezydent Donald Trump wysyła całkowicie sprzeczne sygnały, wysoki rangą kurdyjski przywódca twierdzi, że USA zrobiły już w tej sprawie ważny krok.
Posłuchaj artykułu
x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy
Die Welt Reza Kaabi Wysoki rangą przedstawiciel kurdyjskiej opozycji w Iranie powiązał potencjalną inwazję lądową na Iran z ważną decyzją wojskową Stanów Zjednoczonych: ustanowieniem strefy zakazu lotów nad kurdyjskimi obszarami w zachodnim Iranie. To był konieczny krok, “aby Islamska Republika nie mogła atakować z powietrza i wykorzystywać swojej przewagi militarnej” — wyjaśnił Reza Kaabi w wywiadzie z przebywającą w Iraku reporterką serwisu WELT Caroline Drueten, który — podobnie jak Onet — należy do sieci Axel Springer Global Reporters Network.Kaabi jest sekretarzem generalnym Organizacji Pracujących Kurdystanu (ang. Komala of the Toilers of Kurdistan), zmilitaryzowanej separatystycznej partii Kurdów z siedzibą w Regionie Kurdystanu w Iraku. Partia posiada własne oddziały peszmergów (dawniej kurdyjskich partyzantów, obecnie tak mówi się na kurdyjskich żołnierzy w Iraku) i należy do grup kurdyjskich, które w przypadku eskalacji konfliktu mogą zapewnić siły lądowe.
“Żądanie jest jasne. Oczekujemy, że zostanie ono zrealizowane”
Jeśli chodzi o dalszy rozwój sytuacji, “z jednej strony decydujące znaczenie będzie miała polityka prezydenta Trumpa, a z drugiej sami Kurdowie” — powiedział Kaabi. Nie odbyły się żadne bezpośrednie rozmowy z administracją Trumpa, ale żądanie ustanowienia strefy zakazu lotów zostało “przekazane” — dodał. — Żądanie jest jasne. Oczekujemy, że zostanie ono zrealizowane — zaznaczył.
Sekretarz generalny Organizacji Pracujących Kurdystanu Reza Kaabi podczas wywiadu z reporterką WELT-a Caroliną DruetenDie Welt To, czy i kiedy irańskie siły kurdyjskie z Iraku “powrócą na swoje terytorium, zależy od sytuacji” — Uważam, że zbliżamy się do [odpowiednich] warunków — powiedział Kaabi. Według niego taki krok zależałby od kilku czynników. Oprócz gotowości peszmergów należałoby wzmocnić spójność polityczną między kurdyjskimi partiami, przygotować ludność, a przede wszystkim zapewnić wsparcie międzynarodowe. Kaabi odniósł się również do okresu po wojnie w Zatoce Perskiej w 1991 r. Wówczas Stany Zjednoczone, Wielka Brytania i Francja ustanowiły strefę zakazu lotów w północnym Iraku, aby chronić tereny kurdyjskie przed atakami lotniczymi (irackiego dyktatora) Saddama Husajna. W rezultacie zabezpieczona militarnie przestrzeń umożliwiła rozwój kurdyjskiego regionu autonomicznego.
- Na zachodzie Iranu tyka polityczna bomba. A jej wybuch mógłby szybko przerodzić się w poważny problem
“Walczymy o obalenie Republiki islamskiej”
Kaabi jest jednym z głównych przywódców niedawno utworzonego sojuszu irańskich kurdyjskich partii opozycyjnych, o którym wielokrotnie wspominano w związku z możliwą ofensywą lądową w Iranie. — Walczymy (…) o obalenie Republiki islamskiej — powiedział Kaabi o celach sojuszu. — Domagamy się demokratycznego, świeckiego i federalnego Iranu — dodał. Partia Komala w Iraku jest częścią tego sojuszu i utrzymuje własne struktury wojskowe. — Mamy trzy obozy. W tych trzech obozach stacjonują nasi peszmergowie, którzy są wyszkoleni i gotowi do działania. Obecnie około tysiąca bojowników jest gotowych do wysłania — powiedział Kaabi. Inne grupy w sojuszu również utrzymują siły zbrojne. Są kierowane w sposób zdecentralizowany; według Kaabiego obecnie nie planuje się utworzenia centralnej struktury dowodzenia. Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Gen. Polko o działaniach Iranu. "Zachowanie szczura zapędzonego pod ścianę" Stanowisko Stanów Zjednoczonych w sprawie ewentualnej kurdyjskiej ofensywy lądowej w Iranie było dotychczas sprzeczne. W czwartek Trump powiedział agencji informacyjnej Reuters, że byłoby “wspaniale”, gdyby irańskie milicje kurdyjskie w Iraku przekroczyły granicę z Iranem. W sobotę powiedział jednak: “Nie chcę, aby Kurdowie wkroczyli do Iranu”. Turcja ostrzegła wcześniej, że “instrumentalizacja grup etnicznych lub religijnych” może wywołać wojnę domową w Iranie, powiedział w sobotę w Stambule turecki minister spraw zagranicznych Hakan Fidan. Dodał, że omówił tę kwestię również ze swoim amerykańskim odpowiednikiem Marco Rubio.W ostatnich dniach kurdyjska mniejszość w Iraku znalazła się pod irańskim ostrzałem. W Erbilu, stolicy autonomicznego regionu Kurdystanu w Iraku, lotnisko zostało zaatakowane przez drony. Liczne ataki miały również miejsce w Sulajmaniji, niedaleko granicy z Iranem.