03 April, 2025

Kiepska passa Macierewicza nie kończy się na prawie jazdy. Kolejne śledztwo

Kiepska passa Macierewicza nie kończy się na prawie jazdy. Kolejne śledztwo

Antoni Macierewicz w Sejmie (pierwszy z prawej) Źródło: PAP / Piotr Nowak Poseł PiS Antoni Macierewicz w ostatnich miesiącach ma sporo kłopotów. Utracił prawo jazdy, a do tego znalazł się w centrum dwóch śledztw prokuratorskich.

Antoni Macierewicz jesienią ubiegłego roku z powodu przekroczenia liczby punktów karnych utracił prawo jazdy. Na początku kwietnia polityk podjął próbę uzyskania uprawnień, jednak poległ już na egzaminie teoretycznym.

Antoni Macierewicz pod lupą prokuratury

Dodatkowo pod koniec listopada przewodniczący Komisji ds. zbadania wpływów rosyjskich i białoruskich gen. bryg. Jarosław Stróżyk zawiadomił prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa przez byłego szefa MON. Chodziło o storpedowanie udziału Polski w międzynarodowym programie zakupu samolotów do tankowania w powietrzu, znanego jako „Karkonosze”.

„Niepozyskanie powyższych samolotów miało skutkować obniżeniem zdolności Sił Zbrojnych RP i negatywnie wpłynąć na strategiczne bezpieczeństwo państwa” – zauważała Prokuratura Krajowa. Politykowi PiS przypisuje się działanie na szkodę państwa, co grozi karą do 10 lat pozbawienia wolności.

Kolejne śledztwo, obejmujące działania Macierewicza

Wkrótce do listy swoich problemów Antoni Macierewicz może odpisać kolejny punkt. Chodzi o działania, podejmowane przez zespół śledczy numer 4, funkcjonujący w Prokuraturze Krajowej od listopada ubiegłego roku. To grupa, badająca nieprawidłowości ws. podkomisji smoleńskiej. W 7 postępowaniach bada on zaniedbania różnych osób.

Rzecznik Prokuratury Krajowej Przemysław Nowak przekazał Polsat News, że jeden z badanych wątków dotyczy ukrycia zagubienia lub zniszczenia dowodów rzeczowych, które zostały przekazane podkomisji z głównego śledztwa w sprawie katastrofy. – Do dziś większości tych przedmiotów nie odzyskano. Trwa śledztwo, które ustala, co się stało z tymi rzeczami i kto za to jest odpowiedzialny – informował.

Macierewicz usłyszy zarzuty jak Wacław B?

Prokuratura postawiła już zarzuty byłemu szefowi podkomisji Wacławowi B. – Otrzymany materiał dowodowy umożliwił postawienie zarzutów poplecznictwa, utrudnienia śledztwa ws. katastrofy – mówił. Za takie czyny grozi mu 5 lat pozbawienia wolności. Jak podkreślał rzecznik, część z 41 zawiadomień dotyczyło byłego przewodniczącego podkomisji smoleńskiej Antoniego Macierewicza.

– Nie można wykluczyć, że on również usłyszy zarzuty. Na ten moment jednak tak się nie wydarzyło – zaznaczał Przemysław Nowak. Śledczy prowadzą dochodzenie w sprawie zniszczenia, utraty lub ukrycia przez członków podkomisji do ponownego zbadania wypadku lotniczego z dnia 10 kwietnia 2010 r. udostępnionych im dowodów rzeczowych, zabezpieczonych na potrzeby śledztwa badającego okoliczności katastrofy smoleńskiej.

Podobne artykuły