12 March, 2026

Afera z ratownikami. “Wybierali pacjentki, które im się podobały”. Śledztwo stanęło w miejscu

Wrocławska prokuratura wciąż bada sprawę ratowników medycznych, którzy podczas interwencji badali ginekologicznie pacjentki, choć jak wynika z opinii wojewódzkiego konsultanta w dziedzinie medycyny ratunkowej, nie mieli takich uprawnień. Prowadzone od ponad roku śledztwo utknęło w miejscu, bo prokuratura chce, by w tej sprawie wypowiedzieli się biegli.

Posłuchaj artykułu

x1 x2 x1.75 x1.5 x1.25 x1 x0.75 00:00 / 00:00 Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy Afera z ratownikami. "Wybierali pacjentki, które im się podobały". Śledztwo stanęło w miejscu NewsLubuski/East News / East News Ratownik medyczny (zdj. ilustracyjne)

“Zabawa” w ginekologów

— Dwaj ratownicy stwierdzili, że mogą badać ginekologicznie pacjentki. Tylko że oni wybierali sobie te pacjentki. Tylko młode, tylko fajne, takie, które im się spodobały. I robili to w ramach działań zespołu ratownictwa medycznego — mówiła Onetowi osoba, która zna kulisy afery w Pogotowiu Ratunkowym we Wrocławiu, ale zastrzegła anonimowość. — Badali kobiety palpacyjnie, czyli wkładali im palce do pochwy — oburzał się nasz informator. Jak podkreślił, ratownicy nie powinni byli tego robić, bo nie mieli do tego uprawnień.Skandal wybuchł w grudniu 2024 r., gdy po jednej z takich interwencji pacjentka złożyła skargę do Pogotowia Ratunkowego we Wrocławiu, a dyrektor pogotowia zawiadomił prokuraturę o możliwym przekroczeniu uprawnień przez ratowników. Sprawę ujawniliśmy w Onecie na początku ubiegłego roku. Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo Sprawa Gizeli Jagielskiej. "To nie jest lekarz, który wziął się znikąd" Niezależnie od prokuratorskiego śledztwa wrocławskie pogotowie wszczęło wewnętrzną kontrolę. Sprawdzali karty z interwencji, a ratownicy, którzy zaznaczali w rubryce “badania ginekologiczne”, mieli składać pisemne wyjaśnienia.

Poznaj kontekst z AI

Jak długo trwa śledztwo w sprawie ratowników medycznych? Czy ratownicy medyczni mieli uprawnienia do badań ginekologicznych? Ile kart medycznych ujawniono w trakcie kontroli? Kiedy prokuratura ma otrzymać opinię biegłych w tej sprawie? W sumie kontrola ujawniła 21 kart medycznych czynności ratunkowych, w których ratownicy zaznaczyli wykonanie takich badań.

  • Polecamy: Dziewczyna z tunelu. Mrok nad zabójstwem 11-letniej Magdy

Prokuratorskie śledztwo stanęło w miejscu

Wiadomo, że w trakcie śledztwa prokuratura przesłuchała kobietę, która złożyła skargę na ratowników do pogotowia. Podjęto też decyzję o przesłuchaniu pozostałych kobiet, które także miały być badane ginekologicznie przez ratowników. Nie wiemy, czy ich przesłuchania już się odbyły, czy dopiero odbędą, bo na to pytanie rzecznik wrocławskiej prokuratury nie odpowiedział, zasłaniając się “dobrem postępowania”. Jak dotąd prokuratura nikomu nie przedstawiła zarzutów. “Przedmiotem postępowania jest kwestia oceny, czy ratownicy medyczni mają prawo do przeprowadzania tego typu badań — w tym zakresie konieczne będzie uzyskanie uzupełniającej opinii biegłych” — pisze w odpowiedzi na pytania Onetu Damian Pownuk, rzecznik Prokuratury Okręgowej we Wrocławiu.Nie wiemy, do kiedy i którzy biegli mają przedstawić prokuraturze opinię w tej sprawie, bo na to pytanie rzecznik wrocławskiej prokuratury także nie odpowiedział.

  • Czytaj również: Śmierć po policyjnym pościgu. “Obrzydza mnie, jak łatwo w małej wsi zamieść wszystko pod dywan”

Tymczasem już przed rokiem, gdy ujawniliśmy aferę, dyrektor wrocławskiego pogotowia Zbigniew Mlądzki potwierdził, że ratownicy nie mieli uprawnień do tego typu badań. Powoływał się przy tym na opinię wojewódzkiego konsultanta w dziedzinie medycyny ratunkowej, z której wynika, że ratownicy medyczni nie mogą przeprowadzać badania ginekologicznego. Wyjątkiem jest przyjęcie porodu.Kontakt z autorem: tomasz.pajaczek@redakcjaonet.pl

Podobne artykuły