03 May, 2021

Szczegół na zdjęciach polskich żołnierzy. “Śmiać się czy płakać?”

Kilka miesięcy temu na oficjalnym profilu Dowództwa Garnizonu Warszawa na Facebooku pojawiły się zdjęcia ćwiczących żołnierzy. Uwagę internautów od razu przykuły hełmy, które wyglądały jak doklejone w programie graficznym. Senator Krzysztof Brejza, który wystosował pytania w tej sprawie, otrzymał już odpowiedź z Ministerstwa Obrony Narodowej.

 

Dowództwo Garnizonu Warszawa pod koniec lutego opublikowało na Facebooku zdjęcia żołnierzy, którzy ćwiczyli w pełnym umundurowaniu.

 

“Ochotnicy, którzy w ramach służby przygotowawczej szkolą się w Pułku Ochrony, dziś w Wesołej doskonalą swoje umiejętności w pokonywaniu terenu różnymi sposobami, transporcie rannych na polu walki oraz przenoszeniu skrzynki z amunicją” – napisano w opisie.

Uwagę internautów od razu przykuły hełmy, w których ćwiczyli żołnierze. Wyglądały, jakby zostały doklejone w programie graficznym.

 

Eksperci twierdzili, że żołnierze ćwiczyli w stalowych hełmach wz. 67/75, które mają prawie 55 lat. Na zdjęciach zostały one zastąpione nowoczesnymi hełmami kevlarowymi.

 

 

Zdjęcia zostały usunięte z profilu Dowództwa Garnizonu Warszawa. Senator Koalicji Obywatelskiej Krzysztof Brejza podjął w tej sprawie interwencję. Wystosował do Dowódcy Garnizonu Warszawa generała Głąba kilka pytań.

 

MON odpowiada na interwencję ws. doklejonych hełmów

 

Polityk chciał dowiedzieć się, dlaczego w programie graficznym nałożono sztuczne hełmy, jaki był cel tych działań i kto był za nie odpowiedzialny oraz z jakiego zbioru zdjęć wygenerowano sztuczne hełmy. Na pytania odpowiedział sekretarz stanu MON Wojciech Skurkiewicz.

 

Odpowiadając, z upoważnienia Ministra Obrony Narodowej, na wystąpienie Pana Senatora z dnia 5 marca 2021 r., w sprawie hełmów żołnierzy, uprzejmie informuję, że informację o treningu przygotowawczym, w czasie którego ochotnicy zdobywali podstawową wiedzę wojskową, wsparto zdjęciami ćwiczących wyposażonych w hełmy starego typu. Ewentualne retuszowanie tych zdjęć w żaden sposób nie ma wpływu i nie podważa zasadności prowadzenia ćwiczeń dla ochotników i żołnierzy w Wojsku Polskim – napisał Skurkiewicz.

 

– Śmiać się, czy lepiej jednak płakać? – komentuje Brejza. – Przecież nie były to pytania o “wpływ retuszowania na ćwiczenia”. (…) Gen. Głąb, dowódca Garnizonu Warszawa nie chciał odpowiedzieć, przesłał pytania do MON. MON tradycyjnie, w stylu PRLowskim – na żadne z zadanych pytań nie odpowiedział. Jak w Matrixie – dodaje.

 

Źródło: 02.pl

 

 

Podobne artykuły